NFL
Żukowska uderza w Tuska. Poważne napięcie w koalicji rządzącej
Wystarczyła jedna publiczna wypowiedź szefa rządu, by w obozie władzy ponownie pojawiły się poważne napięcia. Różnice w podejściu do jednej z kluczowych reform wywołały gwałtowną reakcję polityków koalicyjnych i otworzyły nowy front sporu o kształt państwa i ochronę pracowników.
Kontrowersyjna wypowiedź premiera i punkt zapalny
Ostra reakcja Lewicy i słowa pod adresem Tuska
Reforma PIP, KPO i stawka politycznego konfliktu
Donald Tusk w czwartek odniósł się publicznie do projektu nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, który od miesięcy był przygotowywany w rządzie. W swoim wpisie w mediach społecznościowych premier zakwestionował jeden z kluczowych zapisów reformy, uznając go za nieakceptowalny.
Chodzi o propozycję, zgodnie z którą inspektor PIP mógłby – w określonych przypadkach – samodzielnie stwierdzić istnienie stosunku pracy i zmienić formę zatrudnienia, bez konieczności kierowania sprawy do sądu. Zdaniem premiera takie rozwiązanie oznaczałoby nadmierną ingerencję państwa i biurokracji w relacje między pracodawcą a pracownikiem.
Szef rządu podkreślił, że jego celem jest ograniczanie regulacji oraz tworzenie warunków sprzyjających rozwojowi gospodarki, a nie rozszerzanie uprawnień urzędników. Jednocześnie zaznaczył, że ochrona praw pracowniczych pozostaje ważna, ale – w jego ocenie – powinna być realizowana innymi metodami. Według nieoficjalnych informacji Tusk miał być rozczarowany faktem, że zapis, który wcześniej miał zostać usunięty z projektu, ponownie się w nim znalazł.