NFL
Z samego rana Kancelaria Premiera przekazała pilne wieści o Tusku. Polacy wstrzymali oddech
W czwartek rano Donald Tusk pojawił się w Kijowie na zaproszenie Wołodymyra Zełenskiego. Wizyta premiera Polski odbywa się w momencie, gdy Ukraina jednocześnie odpiera rosyjską presję i próbuje utrzymać podstawowe funkcjonowanie państwa w zimowych warunkach. Ten przyjazd ma być czytelnym sygnałem – Polska nie cofa się ani
Symboliczna obecność Tuska w sercu wojennej Ukrainy
Przyjazd do Kijowa nie jest wyłącznie gestem. To także demonstracja, że polski rząd jest gotów rozmawiać na miejscu, w realiach wojny, a nie z bezpiecznej odległości. Wybór podróży koleją podkreśla warunki, w jakich funkcjonuje stolica – bez normalnego ruchu lotniczego i z codziennym ryzykiem alarmów.
W Kijowie premiera powitał szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha. Spotkanie miało charakter roboczy – rozmowy dotyczą zarówno bieżącego wsparcia, jak i szerszej koordynacji w ramach europejskich działań na rzecz
Podczas krótkiego wystąpienia Tusk podkreślił, że Ukraina nie może zostać sama. Te słowa w Kijowie brzmią inaczej niż w Warszawie – są wyraźnym komunikatem do partnerów w Europie i poza nią.
Zima i rosyjska strategia. Ukraina walczy nie tylko na froncie
Wizyta Tuska ma też mocny kontekst humanitarny. Zimą Rosja regularnie uderza w infrastrukturę, która decyduje o codziennym przetrwaniu: energetykę, ciepłownie, sieci przesyłowe. To wojna o temperaturę w mieszkaniach, o światło w szpitalach, o możliwość ogrzania dzieci w nocy.