NFL
Wyszło na jaw, ile Tomasiak zarobi za dwa medale. Astronomiczna suma trafi na jego konto
Predazzo w sobotę żyło jednym rytmem. Na skoczni była radość, były też emocje, które ściskały gardło. Polscy kibice zobaczyli jednocześnie narodziny nowego bohatera i symboliczne domknięcie pewnej epoki.
Wyprzedzili go tylko dwaj zawodnicy: Domen Prevc ze Słowenii, który sięgnął po złoto, oraz Ren Nikaido z Japonii, który zdobył srebro.
W tekście podkreślono, że to ważny moment dla całej kadry – ten brąz ma być 12. medalem Polaków w historii zimowych igrzysk w skokach narciarskich oraz 26. medalem w ogólnym dorobku olimpijskim Polski.
Brąz ma też konkretną cenę. PKOl wypłaci premię i dorzuci tokeny
Za sukces Tomasiaka idzie nie tylko prestiż, ale i pieniądze. Polski Komitet Olimpijski przewidział dla medalistów premie.
W przypadku brązowego medalu mowa o:
300 000 zł w gotówce,
150 000 zł w formie aktywów cyfrowych, czyli tokenów.
Łącznie daje to 450 000 zł. W tekście podkreślono, że to wsparcie finansowe ma być formą docenienia lat treningów i poświęceń oraz dodatkową motywacją na przyszłość.
Kamil Stoch kończy indywidualną karierę olimpijską. Wynik był tłem
Trzykrotny mistrz olimpijski zakończył swoją indywidualną przygodę na igrzyskach, zajmując 21. miejsce. W opisie wydarzeń wyraźnie zaznaczono jednak, że tego dnia liczby schodziły na dalszy plan – ważniejsze było symboliczne pożegnanie i świadomość, że kończy się pewien rozdział w polskich skokach.
Paweł Wąsek też pokazał się z dobrej strony
W tym samym konkursie dobrze spisał się również Paweł Wąsek, który zajął 14. miejsce. W tekście zwrócono uwagę, że młodsi zawodnicy mają kontynuować tradycję polskich skoków na najwyższym poziomie