NFL
Wyszło na jaw!
Nawrocki wezwał Dodę. Wiadomo, o co chodzi
odniesienia się do losu psów pozostających pod formalną opieką instytucji publicznych. To wyraźny sygnał, że medialny nacisk – jeśli jest wystarczająco silny – może przełożyć się na zainteresowanie ustawodawców realnymi problemami społecznymi.
Doda po raz kolejny pokazała, że potrafi wykorzystać swoją popularność w sposób, który wykracza poza autopromocję. Jej działania unaoczniły, jak wiele patologii wciąż funkcjonuje w systemie opieki nad zwierzętami i jak łatwo można je ignorować, dopóki ktoś nie skieruje na nie reflektorów. Można mieć różne opinie na temat artystki i jej stylu bycia, ale w tym przypadku trudno odmówić jej skuteczności i determinacji.
Najważniejsze pytanie pozostaje jednak otwarte: czy ta fala oburzenia i zainteresowania nie opadnie równie szybko, jak się pojawiła? Nagłośnienie problemu to dopiero pierwszy krok. Prawdziwym sprawdzianem będzie to, czy za emocjami pójdą trwałe zmiany – w przepisach, w kontroli schronisk i w społecznej świadomości. Doda sprawiła, że tysiące osób po raz pierwszy zrozumiały, że schronisko nie zawsze oznacza bezpieczną przystań. Teraz piłka jest po stronie instytucji i decydentów.