NFL
Wystarczyło kilka słów ➡
Oto co ojciec Igi Świątek powiedział po wygranej Klaudii Zwolińskiej. Jaśniej się nie dało
Iga Świątek, choć była główną faworytką Gali Mistrzów Sportu, ostatecznie uplasowała się na drugim miejscu w plebiscycie “Przeglądu Sportowego” na Najlepszego Sportowca Roku. Jednak jej ojciec, Tomasz Świątek, podkreślił, że nie należy wyciągać pochopnych wniosków na temat popularności córki w Polsce. Oto co powiedział o drugim miejscu swojej córki, która przegrała z kajakarką.
W mijającym sezonie Iga Świątek po raz pierwszy w karierze sięgnęła po tytuł w Wimbledonie, prezentując się na londyńskich kortach znakomicie. Druga część roku również przyniosła jej wiele sukcesów, jednak nie wystarczyło to, by po raz trzeci zdobyć tytuł Najlepszego Sportowca Roku. Wynik głosowania kibiców, w którym Świątek zajęła drugą pozycję, uznano za największą niespodziankę tegorocznej edycji plebiscytu. Polka przegrała bowiem dość wyraźnie z kajakarką Klaudią Zwolińską. Co na to ojciec Świątek?
Tomasz Świątek przyznał, że jadąc na Galę Mistrzów Sportu, był przekonany, iż triumf w Wimbledonie powinien zapewnić jego córce zwycięstwo w plebiscycie.
— Jadąc na Galę Mistrzów Sportu, wydawało mi się, że zwycięstwo w Wimbledonie jest na tyle konkretne, że wystarczy do zwycięstwa w Plebiscycie Przeglądu Sportowego — zaczął Tomasz Świątek w rozmowie z WP SportoweFakty.
Nie wyciągałbym wniosków, że Iga nie jest aż tak lubiana, jak mogło się to wydawać. Myślę, że ostatecznie powinniśmy być zadowoleni z drugiego miejsca. Nie zawsze musi to być pierwsze miejsce, a ten rok faktycznie był obfity w sukcesy innych polskich zawodników. Klaudia Zwolińska naprawdę osiągnęła wielkie sukcesy. Iga oczywiście różnie reaguje na te wyróżnienia. W sobotę trochę żyła Galą Mistrzów Sportu, ale jednak przede wszystkim skupiała się na przygotowaniach do niedzielnego meczu w United Cup. Nie pomagała także różnica stref czasowych pomiędzy Polską a Australią — dodał.
Polecamy: Tyle zarobili Polacy w United Cup 2026. Jedna osoba rozbiła bank
W tym roku wysoka rozpoznawalność nie wystarczyła, by zapewnić Idze Świątek zwycięstwo w Plebiscycie. W poprzedniej edycji tenisistka zajęła czwarte miejsce, co pokazuje, że nie jest to pierwszy taki przypadek.