Connect with us

NFL

Wszystko jasne ➡️

Published

on

To dlatego Polacy nie złożyli protestu w sprawie dyskwalifikacji w TCS. Jest głos z FIS

Wyjaśnialiśmy też sprawę z Polakami, którzy chcieli złożyć protest w sprawie dyskwalifikacji, ale wykluczenia za wykrycie obecność fluoru im nie podlegają — mówi w rozmowie ze Sport.pl Augusto Gillio. Menedżer ds. fluoru FIS, który uczestniczył w procesie kontroli nart Pawła Wąska wprost przyznaje, że wszystko zadziałało prawidłowo. I ujawnia, jaka jest według niego możliwa przyczyna wykrycia zbyt dużego stężenia zakazanej substancji.

Byłem bardzo zaskoczony”. Jest głos z FIS w sprawie Pawła Wąska
— Tak, to pierwszy oficjalny przypadek [dyskwalifikacji z tego powodu]. Dla nas to była zupełnie jasna sprawa. Maszyna zadziałała perfekcyjnie. Sprawdziłem z kontrolerką, czy wszystko działało. Powiedziała mi: “Zobacz, mam taki przypadek i wynik pomiaru. Możesz to zweryfikować?”. Byłem bardzo zaskoczony, że to się wydarzyło — przyznaje Gillio. I wskazuje też potencjalną przyczynę.

Według mnie to był błąd polskiego serwismena lub producenta czegoś, z czego skorzystał sztab. Wiemy z doświadczeń przy innych dyscyplinach, że to się zdarza. Czasem zastosowany zostanie wadliwy lub zły produkt, ale wcale nie celowo, przez przypadek. Oczywiście nie wiemy, jak mógłby się znaleźć wśród smarów używanych przez kadrę, ale mieliśmy już do czynienia z takimi sytuacjami — stwierdza.

Oto dlaczego Polacy nie odwołali się od dyskwalifikacji. Wszystko jasne
Jak się okazuje, polski sztab chciał też złożyć odwołanie od decyzji o wykluczeniu Wąska. To jednak nie było możliwe i interweniował właśnie Gillio. — Kontrolerzy chcieli sprawdzić wszystko na dole. Wyjaśnialiśmy też sprawę z Polakami, którzy chcieli złożyć protest w sprawie dyskwalifikacji, ale wykluczenia za wykrycie obecność fluoru im nie podlegają — mówi na łamach Sport.pl.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2024 UKdiscoverer