NFL
Wszyscy zdębieli
Nie widzę obecnego prezydenta”. Jackowski wskazał kto zastąpi Nawrockiego. Wstrząsająca wizja
Najpierw pojawił się obraz świata w ruchu. Później – mocne słowa o Polsce i o tym, co ma się dziać „nie z wyboru, tylko z przymusu”. A na końcu padł detal, który w takich historiach zawsze robi największe poruszenie: Krzysztof Jackowski zasugerował, że w 2028 roku obecnego prezydenta może już nie być na stanowisku. Zamiast nazwiska podał tylko szkic – „szczupły człowiek w okularach”.
Kursy public relations
Wizja 2028. Eksodusy, chaos i niepokój
W swojej wypowiedzi Jackowski buduje szeroką, dramatyczną narrację. Mówi o świecie, w którym dochodzi do przemieszczania się ludzi na dużą skalę. Padają słowa o „wymieszanych narodach” i o miejscach, które mają się „nie nadawać do życia”.
W tym kontekście pojawia się też Polska. Nie jako spokojna wyspa, tylko jako kraj, który odczuje skutki większych wstrząsów.Wydarzenia kulturalne
„Będą duże eksodusy całych narodów z miejsca na miejsce. (…) Będzie kilka miejsc na świecie, które nie będą nadawały się do życia.”
Jackowski dorzuca także wątki o bezpieczeństwie i zdarzeniach, które mają budzić strach. W jego relacji przewijają się skojarzenia z policją i „złym zdarzeniem”, ale bez konkretów: bez dat, bez miejsca, bez potwierdzalnych danych.
Polska w 2028. Jackowski mówi o „niczyjej” i o tym, że ludzi będzie mniej
Najbardziej niepokojący fragment dotyczy tego, jak jasnowidz „widzi” Polskę w kolejnych latach. Pada słowo „niczyja”, a także sugestia, że w kraju ma być „mało Polaków”, choć Jackowski zaznacza, że nie chodzi o masową śmierć.
To przekaz, który łatwo podkręca emocje, bo jest jednocześnie mocny i niedopowiedziany. I właśnie dlatego tak szybko zaczyna żyć własnym życiem.
„A Polska? Skojarzyło mi się słowo ‘niczyja’. W Polsce będzie bardzo mało Polaków, ale nie dlatego, że zginą, odejdą czy uciekną.”
W tej samej wypowiedzi pojawia się też obraz „osłabionej Rosji” – opisanej metaforą „spłaszczonej puszki”. To nadal jest język skojarzeń, nie analiza geopolityczna.
„Nie widzę obecnego prezydenta”. Najgłośniejszy wątek wizji Jackowskiego