NFL
Wszyscy jej szukali…
Wstrząs w polskim mieście. To koniec poszukiwań – odnaleziono ciało. Policja przekazała porażające wieści
Kilka dni niepewności i nerwowego czekania. Najpierw mobilizacja służb, potem coraz większy lęk wśród bliskich i mieszkańców okolic Ciechanowa. Sprawa zaginięcia 18-letniej Emilii Szlaskiej poruszyła lokalną społeczność, a finał okazał się dramatyczny. W czwartek policja potwierdziła najgorsze.
Zaginięcie młodej dziewczyny postawiło służby na nogi
Zaginięcie zgłoszono w niedzielę 2 lutego w miejscowości Grzybowo niedaleko Ciechanowa. Emilia miała wyjść z domu około 13:30. Bliskim powiedziała, że idzie odebrać przesyłkę z paczkomatu. Nie wróciła i nie skontaktowała się z rodziną.
Kiedy mijały kolejne godziny, a jej telefon pozostawał nieaktywny, rodzina powiadomiła policję. Ruszyły poszukiwania. W teren wyszły patrole, do działań włączono psy tropiące, a okolice przeszukiwali także strażacy i ratownicy. Sprawdzano pola, drogi dojazdowe, zarośla, leśne ścieżki i miejsca w pobliżu rzeki Łydyni.
W trakcie czynności pojawiła się informacja, która tylko wzmocniła niepokój. Ustalono, że wersja o paczce nie była zgodna z prawdą – dziewczyna nie miała żadnej przesyłki do odebrania. To sprawiło, że pytań zaczęło przybywać, a scenariuszy było coraz więcej.