NFL
Wielka awantura o “kask pamięci” 😶 Więcej ➡️
Pouczali nas, jak mamy milczeć”. Wstrząsające kulisy rozmów MKOl z Ukraińcem
Decyzja MKOl o dyskwalifikacji Władysława Heraskewycza za “kask pamięci” wywołała wściekłość w Kijowie i stolicach państw bałtyckich. Podczas gdy działacze twierdzą, że szukali kompromisu, strona ukraińska mówi wprost o zastraszaniu i “pouczaniu o milczeniu”. Na jaw wychodzą szokujące kulisy rozmów w wiosce olimpijskiej
Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Przypomnijmy, że ukraiński skeletonista został niedopuszczony do startu w Cortinie d’Ampezzo, ponieważ odmówił zdjęcia kasku z grafikami upamiętniającymi rodaków poległych na wojnie. MKOl uznał to za złamanie Karty Olimpijskiej.
Polecamy: Cały świat czeka na ten skok 21-latka. Język polski nie jest na to gotowy
Według informacji portalu Championat.com powołującego się na służby prasowe MKOl, sprawa ciągnęła się od kilku dni. Komitet twierdzi, że bardzo zależało mu na starcie Ukraińca i proponował rozwiązania alternatywne.
Chronologia zdarzeń według MKOl:
9 lutego: Spotkanie z trenerem i szefem misji. MKOl informuje, że kask jest niezgodny z przepisami
10 lutego: Oficjalny list z propozycją kompromisu. Heraskewycz miałby założyć czarną opaskę na ramię zamiast kasku z grafikami
11 lutego: Drugi list z ultimatum. Brak zmiany kasku oznacza brak zgody na start