NFL
Warto o tym wiedzieć 👇👇
Masz bałagan w domu? To oznacza jedno. Aida Kosojan-Przybysz wyjaśnia
Aida Kosojan-Przybysz od lat intryguje i inspiruje tysiące osób w Polsce. Wizjonerka, autorka refleksyjnych przesłań i obserwatorka ludzkich emocji była ostatnio gościnią Mateusza Szymkowiaka w studiu „Świata Gwiazd”. Podczas rozmowy zdobyła się na kilka poruszających wyznań – mówiła nie tylko o tym, jaki będzie 2026 rok, ale także o tym, co w życiu naprawdę oznacza bałagan.
Kim jest Aida Kosojan-Przybysz,
Wizje na 2026 rok i rozmowa w „Świecie Gwiazd”,
Bałagan jako sygnał cierpienia duszy.
Aida Kosojan-Przybysz znana jest jako wizjonerka, która w swoich przekazach łączy duchowość, psychologię i codzienne doświadczenia człowieka. Jej słowa trafiają do osób poszukujących sensu, spokoju i głębszego zrozumienia siebie. Nie stroni od trudnych tematów, często dotykając emocji, o których wielu boi się mówić wprost.
Podczas wizyty w studiu „Świata Gwiazd” u Mateusza Szymkowiaka Kosojan-Przybysz otworzyła się na szczere refleksje. Rozmowa miała wyjątkowo osobisty charakter, a wizjonerka podzieliła się zarówno swoimi przemyśleniami na temat przyszłości, jak i codziennych spraw, które – jej zdaniem – wiele mówią o stanie ludzkiej duszy.
Co oznacza bałagan w domu?
Jednym z wątków był nadchodzący 2026 rok. Aida podkreślała, że będzie to czas intensywnych zmian, konfrontacji z samym sobą i porządkowania spraw, które przez lata były odkładane. Według niej przyszłość wymusi na ludziach większą uważność i odwagę w mierzeniu się z emocjami.
Szczególne poruszenie wywołały jej słowa o bałaganie. Wizjonerka stwierdziła wprost:
Jeżeli człowiek ma ogromny bałagan, to oznacza, że jego dusza cierpi. To nie jest tak, że od po prostu jest bałaganiarzem, to znaczy, że coś nie daje mu być tu i teraz i celebrować życie, bo on jest w biegu ucieka, przed kimś, ucieka przed sobą.
Aida tłumaczyła, że chaos w przestrzeni życiowej często jest odbiciem życia w ciągłym biegu. Człowiek nie potrafi celebrować codzienności, bo mentalnie wciąż gdzieś ucieka. W tym kontekście przywołała słowa swojej babci Margo, która powtarzała, że dom – a szczególnie kuchnia – powinien być czysty przed snem, „żeby poranek był czysty, na czysto”.