NFL
Tusk nie wytrzymał i pilnie spotkał się z Czarzastym. Wszystko po decyzji Nawrockiego
To nie było rutynowe, zaplanowane z wyprzedzeniem spotkanie. W środę premier Donald Tusk pojawił się u marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego w trybie pilnym, na najwyższym szczeblu. Z relacji wynika, że rozmowa miała związek z ruchem Pałacu Prezydenckiego, który w ostatnich dniach mocno podgrzał polityczne emocje.
Pretekst spotkania: „wschodnie kontakty” marszałka Sejmu
Bezpośrednim zapalnikiem stały się doniesienia prawicowych mediów, w tym „Gazety Polskiej”, dotyczące rzekomych powiązań Czarzastego i jego żony z Rosjanką Swietłaną Czestnych. W publikacjach sugerowano, że chodzi o kontakty o charakterze towarzysko-biznesowym, a wątek ma zahaczać o środowiska związane z rosyjskimi instytucjami finansowymi.
Zobacz także: Czarne chmury nad Jarosławem Kaczyńskim. Tak potężnego ciosu się nie spodziewał. Tusk triumfuje
Według tych doniesień Czestnych ma być powiązana z domem aukcyjnym współpracującym z jednym z dużych rosyjskich banków. Media wskazywały też na spółkę hotelową, w której wiceprezesem ma być Małgorzata Czarzasty, oraz na układ właścicielski i personalny spółek pojawiających się w tym kontekście.
Polityczny sens rozmowy Tusk–Czarzasty: sygnał jedności i przygotowanie na starcie
Z perspektywy premiera kluczowe jest pokazanie, że marszałek Sejmu nie zostaje sam. Ten gest ma znaczenie koalicyjne, bo atak wymierzony w jednego z liderów może przełożyć się na napięcia między partnerami rządzącymi i uruchomić wewnętrzną nerwowość.
W tle pojawia się też pytanie o taktykę przed RBN: czy i jak koalicja będzie uczestniczyć w obradach, jak będzie komunikować swoje stanowisko, oraz jak zareaguje na próbę przeniesienia sporu politycznego na forum, które z definicji ma dotyczyć bezpieczeństwa państwa.