NFL
Trump miał przekazać wiadomość dla Dudy. Nawrocki ujawnia szczegóły Czytaj więcej:
Takiej sytuacji w polskiej polityce jeszcze nie było. Kandydat na prezydenta Polski spotyka się z urzędującym prezydentem Stanów Zjednoczonych – i to w samym środku kampanii wyborczej. Karol Nawrocki po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o kulisach swojej wizyty w USA i rozmowy z Donaldem Trumpem. Padły nazwiska, padły emocje i padło jedno zdanie, które dziś elektryzuje polityczne kuluary.
Spotkanie, które przeszło do historii
„Trump kazał pozdrowić Dudę” – kulisy rozmowy
Underdog, który nie pękł pod presją
W czwartkowe popołudnie Belweder stał się miejscem symbolicznego spotkania dwóch prezydentów – urzędującego Karola Nawrockiego oraz jego poprzednika, Andrzeja Dudy. Oficjalnym powodem wizyty była promocja autobiograficznej książki byłego prezydenta zatytułowanej „To ja”, jednak szybko stało się jasne, że rozmowa wykracza daleko poza literaturę.
Polityka krajowa, sytuacja międzynarodowa i – co nieuniknione – wspomnienia zwycięskich kampanii wyborczych zdominowały spotkanie. Nawrocki wrócił pamięcią do jednego z najbardziej przełomowych momentów swojej drogi do Pałacu Prezydenckiego – wizyty w Stanach Zjednoczonych w trakcie majowej kampanii.
— Chyba nigdy wcześniej w historii nie było sytuacji, żeby kandydat na prezydenta Polski spotkał się z urzędującym prezydentem USA. Samo zagadnienie było skomplikowane i do końca nie było oczywiste — podkreślił Nawrocki, nie kryjąc, że do ostatniej chwili nie było pewne, czy do spotkania w ogóle dojdzie.