NFL
Tragiczny pożar w alpejskim kurorcie. Kulisy katastrofy budzą coraz większe oburzenie Czytaj więcej:
Nowe ustalenia dotyczące jednej z najtragiczniejszych katastrof początku roku stawiają poważne pytania o bezpieczeństwo i odpowiedzialność. Informacje ujawnione kilka dni po zdarzeniu pokazują, że dramat mógł mieć zupełnie inny przebieg, gdyby nie ciąg zaniedbań, które dziś szokują opinię publiczną w całej Europie.
Co zawiodło w noc tragedii
Ostra reakcja włoskiej dyplomacji
Ofiary, ranni i międzynarodowe konsekwencje
Do katastrofy doszło w sylwestrową noc w popularnym barze „Le Constellation” w Crans-Montanie – jednym z najbardziej znanych kurortów narciarskich w Szwajcarii. Lokal, mieszczący się w podziemnej części budynku, był wypełniony młodymi ludźmi świętującymi nadejście Nowego Roku. Gdy wybuchł pożar, sytuacja bardzo szybko wymknęła się spod kontroli.
Jak ujawnił ambasador Włoch w Szwajcarii Gian Lorenzo Cornado, kluczową rolę w rozwoju tragedii odegrała konstrukcja wnętrza lokalu. Sufit znajdował się nisko i wykonany był z materiału dźwiękochłonnego, który – jak potwierdziły lokalne władze – nie posiadał właściwości ognioodpornych. Ogień błyskawicznie objął całą powierzchnię sufitu, powodując gwałtowne rozprzestrzenianie się płomieni oraz wydzielanie ogromnych ilości toksycznego dymu.
Dodatkowym, niezwykle istotnym problemem okazała się ewakuacja. Według przekazanych informacji, wyjście ewakuacyjne było niewłaściwie oznaczone. W warunkach paniki, zadymienia i ograniczonej widoczności osoby znajdujące się w środku nie były w stanie szybko odnaleźć drogi ucieczki. To właśnie ten chaos, w połączeniu z szybko narastającym zagrożeniem, miał przesądzić o dramatycznych skutkach pożaru.