NFL
To się źle skończy…
To koniec. Spełnił się czarny scenariusz Daniela Martyniuka. Zenek podjął radykalną decyzję
W nocy na Instagramie Daniela Martyniuka znów zrobiło się gorąco. Wystarczyło jedno nagranie, by internet zaczął rozkładać na czynniki pierwsze każdy jego wers. Tym razem nie chodziło jednak o kolejną zaczepkę. W tle pojawiło się coś, co dla wielu brzmi jak moment graniczny.
Daniel Martyniuk wrócił do nocnych nagrań
Syn Zenka i Danuty Martyniuków opublikował w środku nocy kolejną relację. W emocjonalnym tonie mówił o swoim życiu i sytuacji w rodzinie. To właśnie ten wątek natychmiast wywołał lawinę komentarzy, bo w jego słowach padła sugestia, że w domu zapadła decyzja, której wcześniej – według przekazu – długo nie było.
Ojca nie widziałem chyba już z pół roku”. Najmocniejszy fragment relacji
Największe poruszenie wywołał moment, w którym Daniel stwierdził, że od dłuższego czasu nie ma kontaktu z ojcem. Wprost padło zdanie o pół roku bez spotkania, a później kolejne słowa, które internauci natychmiast zaczęli cytować.
„To jest moje życie, a ojca to w ogóle nie widziałem chyba już z pół roku. W ogóle nie wiem, co tam robi. Nie wiem, ‘Mandacik’ czy co on tam się z tymi Łobuzami czy coś – dno i wodorosty. Ale nie o tym teraz w ogóle będziemy mówić”
Wątek odwyku i poczucie presji. „Ubzdurali, że mnie trzeba na odwyk”
W tej samej relacji pojawił się temat leczenia. Daniel mówił, że jego ojciec, matka i – jak to ujął – „tam wszyscy” mieli uznać, że powinien trafić na odwyk. Nie zostawił wątpliwości, że nie zamierza się z tym zgodzić i opisywał to jako działania wymierzone w niego.