NFL
To się nie dzieje…
Wpadka Ziobry i Rymanowskiego. Przypadkowo zdradzili swoją lokalizację przez ten mały szczegół. Ciężko uwierzyć
Wystarczyły dwa kadry z telewizyjnych wystąpień, żeby w sieci ruszyło śledztwo na własną rękę. Internauci zaczęli porównywać detale, a im dłużej patrzyli, tym więcej dopasowań widzieli. I właśnie wtedy pojawiło się pytanie, które dziś krąży po Facebooku najczęściej: czy Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski nadają z tego samego pokoju?
Wspólny apartament w Budapeszcie? Kadr, który stał się „dowodem” dla internautów
W mediach społecznościowych zaczęło krążyć zestawienie dwóch ujęć z wywiadów. Na jednym widać Marcina Romanowskiego, na drugim Zbigniewa Ziobrę. Politycy występowali osobno, ale użytkownicy internetu szybko zauważyli coś, co ich zdaniem trudno uznać za przypadek.
Chodzi o tło nagrań. Wskazywano przede wszystkim na ciemny regał z książkami, podobne ułożenie tomów, a także święty obrazek oparty o półkę w tym samym miejscu. W sieci zaczęła żyć grafika, na której czerwonymi strzałkami zaznaczono elementy uznane za „kluczowe”. Dla wielu komentujących to właśnie te szczegóły mają świadczyć o tym, że obaj politycy łączyli się z mediów z jednego wnętrza.
Detektywi z mediów społecznościowych na tropie. „Zgadza się nawet światło”