Connect with us

NFL

To on napisał takie hity, jak „Gdy mi Ciebie zabraknie” czy „Szeptem”. Los nie był dla niego łaskawy. __

Published

on

Jedna noc zabrała mu miłość, reszta życia – spokój. Czy nad życiem znanego kompozytora ciążyło fatum?

Wydawało się, że Jerzy Abratowski ma wszystko – talent, sławę, pieniądze. Po wojnie był jednym z najbardziej wziętych polskich kompozytorów, to on napisał takie hity, jak „Gdy mi Ciebie zabraknie” czy „Szeptem”, piosenkę, którą pięknie śpiewała między innymi Hanna Banaszak. Jego przeboje wykonywali między innymi: Mieczysław Fogg, Anna German, Kalina Jędrusik, Krystyna Konarska, Danuta Rinn, Ewa Bem, Andrzej Dąbrowski, Danuta Błażejczyk. Wraz z Krzysztofem Komedą był autorem musicalu „Wygnanie z raju”.

Jerzy Abratowski należał do ludzi, których życie dzieli się na „przed” i „po”. Była to biografia, którą przeciął tragiczny wypadek samochodowy, w którym zginęła jego żona, piosenkarka Ludmiła Jakubczak. Nigdy sobie tego nie wybaczył. Czy los dał mu drugą szansę? Co wydarzyło się w życiu Jerzego Abratowskiego, co przypomina jakieś niesamowite filmowe wydarzenie?

Jerzy Abratowski: wypadek, którego nie mógł sobie darować
Jerzy Abratowski urodził się w 1929 roku we Lwowie. Po wojnie jego rodzina przyjechała do Polski. On sam studiował muzykologię na Uniwersytecie we Wrocławiu. Szybko wybił się jako kompozytor. Nagrywał płyty, między innymi ze Sławą Przybylską, prowadził własny zespół. Na przełomie lat 50. i 60. ożenił się z młodszą od siebie o 10 lat wokalistką – Ludmiłą Jakubczak. Wydawali się idealnym duetem kompozytora i piosenkarki. 5 listopada 1961 roku, swoim samochodem marki Citroen, wracali z nagrań z Łodzi do Warszawy. Jechała z nimi także Irena Santor. Warunki pogodowe były złe, spadł pierwszy śnieg. Dodatkowo zepsuła się wycieraczka od strony kierowcy. Jerzy Abratowski przecierał ręką przednią szybę. Ludmiła spała na fotelu pasażera. Oślepiające światła nadjeżdżającego auta, poślizg. Samochód uderzył w drzewo. Jerzy przeżył. Jego żona – nie. Zginęła w drodze do szpitala w Grodzisku Mazowieckim, bo byli już niedaleko Warszawy. „Nie potrafię zrozumieć, dlaczego oddychałem dalej, skoro świat się skończył” – napisał po latach.
Śledztwo wykazało, że był trzeźwy. Że nie jechał za szybko. Choć oczywiście pozostaje pytanie, czy powinien jechać w taką pogodę, wielu przyjaciół namawiało małżonków, by przenocowali w Łodzi. Najgorsze było to, że wypadek stał się sensacją i skandalem towarzyskim. Abratowskiego, który i tak tonął w poczuciu winy, posądzano o romans z Ireną Santor, która podobnie jak on wyszła z wypadku bez większych obrażeń. Santor wniosła sprawę do sądu i wygrała.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2024 UKdiscoverer