NFL
To nie przejdzie bez echa
Beata Kozidrak na ustach wszystkich po gali. Widzowie bezlitośni po tym, co dostrzegli
To miał być nieskazitelny wieczór i wielkie święto polskiego sportu, ale uwadze widzów nie umknął pewien szczegół. Podczas transmisji na żywo doszło do incydentu, o którym mówi teraz cała Polska. Nikt nie spodziewał się, że tak wielka gwiazda estrady zaliczy taką wpadkę na oczach milionów.
Odbyła się Gala Mistrzów Sportu 2026
Beata Kozidrak występuje na GMS
Wpadka Beaty Kozidrak
Gala Mistrzów Sportu to jeden z tych wieczorów, kiedy dresy i trykoty lądują w kącie, a do głosu dochodzą garnitury i wieczorowe suknie. Choć atmosfera bywa sztywna, to w gruncie rzeczy kawał solidnej historii. Plebiscyt „Przeglądu Sportowego” ciągnie się przecież od lat 20. ubiegłego wieku, co czyni go jednym z najstarszych konkursów tego typu w Polsce. To nie jest zwykłe rozdanie nagród – to moment, w którym kibice biorą sprawy w swoje ręce i decydują, kto przez ostatnie dwanaście miesięcy najbardziej ich poruszył. W tym roku, jak zwykle, oczy wszystkich szukały nie tylko faworytów do statuetki, ale i par, które rzadko pokazują się na czerwonych dywanach. Spora uwaga skupiła się na Jakubie Błaszczykowskim, który na gali pojawił się z żoną Agatą. Kuba to postać, która dla wielu jest symbolem charakteru i lojalności, więc jego obecność zawsze dodaje imprezie klasy. To właśnie tacy ludzie przypominają, że sport to nie tylko suche liczby w tabelkach, ale przede wszystkim ludzkie historie, pasja i duch walki.
Samo rozstrzygnięcie plebiscytu to dla zawodników sprawa honorowa. Dla kogoś, kto spędza połowę życia na treningach i zgrupowaniach, wygrana w głosowaniu kibiców bywa cenniejsza niż medale przyznawane przez sędziów. To potwierdzenie, że ich wysiłek ma sens nie tylko na bieżni czy boisku, ale też w sercach ludzi przed telewizorami. Gala to taki specyficzny miks prestiżu, wielkiej tradycji i odrobiny show-biznesu. Można narzekać na długie przemówienia, ale trudno odmówić temu wydarzeniu rangi. To w końcu oficjalne podsumowanie sportowego roku, które pokazuje młodym dzieciakom, że dzięki systematyczności i odwadze można kiedyś stanąć na tej samej scenie, co najwięksi mistrzowie sprzed dekad