NFL
To naprawdę nietypowy widok
Tak wyglądała urna Michała Urbaniaka. Jeden szczegół przyciąga uwagę
Michał Urbaniak – jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich jazzmanów – spoczął w Alei Zasłużonych na Powązkach Wojskowych w Warszawie. Podczas uroczystości 7 stycznia 2026 uwagę wielu osób przykuł nietypowy detal: urna z prochami artysty była kolorowa i wyraźnie „inna” niż te, które zwykle widuje się na pogrzebach.
Michał Urbaniak – legenda jazzu i siła, która nie gasła do końca
Pogrzeb Michała Urbaniaka na Powązkach Wojskowych – kiedy i gdzie odbyło się pożegnanie
Kolorowa urna i napis, o którym mówiło się najwięcej
Urbaniak przez dekady był kojarzony z klasą światowego formatu – jako saksofonista, skrzypek jazzowy, kompozytor i aranżer. Urodził się 22 stycznia 1943 roku w Warszawie, a jego nazwisko na stałe wpisało się do historii polskiej kultury oraz sceny międzynarodowej.
Jego kariera nie zamykała się w jednej szufladce – łączył brzmienia, eksperymentował i współpracował z największymi nazwiskami jazzu. W mediach wielokrotnie podkreślano, że miał kontakt z absolutną czołówką światowej sceny, a jego dorobek był ważny także poza Polską.
W ostatnich latach życie artysty toczyło się już nie tylko rytmem sceny, ale i walki o zdrowie. W 2024 roku zapadł w śpiączkę, a skutki tego doświadczenia – jak opisywano – odczuwał jeszcze długo. Mimo tego miał trzymać się nadziei i pozostawać w dobrym nastawieniu.
Ja się czuję jakbym miał 21 lat, pomimo tego, że uczę się chodzić na nowo, mam codzienną rehabilitację, ale po prostu mam porozumienie z następną generacją – mówił w rozmowie z Mariuszem Szczygłem w „Rozmowach (nie)wygodnych”.