NFL
To mówi wszystko!
Zapadła jasna deklaracja ws. wyniku WOŚP. Horrendalna kwota zamknęła usta krytykom
W niedzielę, 25 stycznia, Polska znów udowodniła, że potrafi być jednością, a liczby, które pojawiły się na koncie jednej z najbardziej rozpoznawalnych fundacji, nie pozostawiają złudzeń.
Wczorajszy finał WOŚP 2026
Historyczne rekordy WOŚP
Rekordowa kwota 34. Finału WOŚP
Wczoraj Polska po raz kolejny pokazała, że potrafi łączyć siły dla wspólnego celu. 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy odbył się w atmosferze, która trudno opisać słowami – trzeba było być tam osobiście, aby poczuć tę mieszankę radości, napięcia i wzruszenia. Od samego rana na ulicach miast pojawili się wolontariusze, rozgrzewając atmosferę w zimowy, styczniowy dzień. Ludzie wychodzili z domów z uśmiechem, a wiele miejscowości wyglądało jakby nagle zamieniły się w tętniące życiem, wielkie festiwale, w których każdy mógł poczuć, że jest częścią czegoś większego. W powietrzu unosiła się mieszanka gorącej herbaty, zapachu pieczonych przekąsek i energii, której nie da się porównać z niczym innym – to była prawdziwa eksplozja pozytywnych emocji.
Nie zabrakło gwiazd – zarówno tych scenicznych, jak i medialnych. Na głównej scenie w Warszawie pojawiły się największe polskie nazwiska muzyki i rozrywki, od wykonawców popowych po legendy rocka. Niektóre występy były krótkie, inne trwały godzinami, ale wszystkie miały wspólny mianownik – radość, pasję i energię, która udzielała się publiczności. Widzowie nie mogli oderwać wzroku od sceny, a każda piosenka była pretekstem do wspólnego śpiewania i oklasków. Gwiazdy przy okazji włączały się w zbiórki i wspólnie z wolontariuszami zachęcały do wsparcia akcji.
W miastach poza stolicą atmosfera była równie gorąca. Lokalne sztaby przygotowały koncerty, pokazy artystyczne, a niektóre mniejsze miejscowości zaskoczyły kreatywnością – występy uliczne, pokazy taneczne, licytacje i warsztaty dla dzieci. Wszyscy, od najmłodszych po seniorów, angażowali się w zbiórkę i pokazywali, że WOŚP to nie tylko wydarzenie jednego dnia, ale prawdziwy ruch społeczny, który scala pokolenia. Wolontariusze opowiadali o ludziach, którzy wręcz czekali na ich przyjście – wiele rodzin przygotowywało datki z wyprzedzeniem, organizowano spontaniczne zbiórki i licytacje lokalnych skarbów. Widać było, że każdy chciał dołożyć swoją cegiełkę i uczestniczyć w czymś większym niż codzienne życie.
Wczorajszy finał był