NFL
Tego Hołownia nie przewidział. Dopiero co ogłosili zmiany, a teraz tak potężny cios
Jeszcze niedawno był symbolem „nowej jakości” i świeżego oddechu w Sejmie. Dziś z danych z badania opinii publicznej wynika obraz polityka w głębokim dołku, z którym musi się mierzyć nie tylko on, ale i całe ugrupowanie.
Polska 2050 bez szefostwa Szymona Hołowni
Droga Szymona Hołowni na polityczny szczyt była jedną z najbardziej nietypowych w historii III RP. Przejście z mediów do polityki dało mu na starcie coś, czego wielu rywali mogło tylko zazdrościć – rozpoznawalność i kapitał zaufania. Polska 2050 rosła na obietnicy przełamania duopolu i na hasłach o nowoczesnym państwie, ekologii i samorządności.
Sukces wyborczy i prestiżowa funkcja marszałka Sejmu budowały wrażenie, że ten projekt ma realną przyszłość. Z czasem jednak rola arbitra w parlamencie zaczęła działać jak papier ścierny. Hołownia dostawał po głowie z obu stron politycznego sporu, a krytycy coraz częściej wytykali mu, że bardziej dba o medialny spektakl niż o merytorykę.
W tle pojawił się też ruch wewnątrz partii – przekazanie sterów Polski 2050 Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz. W tej opowieści wygląda to jak próba odcięcia ugrupowania od narastającego ciężaru nazwiska założyciela i szukanie nowej tożsamości.