NFL
Tak zaprezentowali sie na finale WOŚP ❤
Gwiazdy na finale WOŚP. Wieniawa, Rozenek-Majdan, Zillmann, Wiśniewski
Na finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Warszawie pojawia się w tym roku wyjątkowo dużo znanych osób, które wspierają akcję na różne sposoby. Już teraz można dostrzec pierwsze gwiazdy angażujące się w zbiórkę.
Trwa 34. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy
Najciekawsze aukcje WOŚP 2026
Gwiazdy na finale WOŚP
Trudno wyobrazić sobie polski styczeń bez czerwonych serduszek. To już właściwie świecka tradycja – wychodzisz po bułki, a pod sklepem spotykasz dzieciaka z puszką. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, dowodzona przez Jerzego Owsiaka, od dekad działa według tego samego, prostego schematu, który o dziwo wciąż żre. Choć czasy się zmieniają, a politycy skaczą sobie do gardeł, Orkiestra gra dalej, jakby była zawieszona w jakiejś innej, lepszej rzeczywistości. Fundacja to jednak nie tylko ten jeden głośny niedzielny finał. Jerzy Owsiak i jego ekipa zbudowali maszynę, która pracuje przez cały rok. Kupują sprzęt, rozliczają faktury i – co najważniejsze – pokazują to ludziom. Każdy może sprawdzić, gdzie trafił konkretny rezonans czy inkubator. To właśnie ta transparentność i skuteczność sprawiły, że Polacy, mimo wrodzonej nieufności do zbiórek, akurat tutaj portfele otwierają wyjątkowo chętnie. Dla wielu szpitali, od małych powiatowych placówek po wielkie kliniki, wsparcie od WOŚP to często jedyna szansa na nowoczesną diagnostykę.
Cała ta akcja to gigantyczne przedsięwzięcie logistyczne, które dawno wyszło poza wrzucanie monet do puszki. Dziś WOŚP to przede wszystkim aukcje internetowe i media społecznościowe. Na licytacjach można kupić wszystko: od obiadu ze znanym aktorem po stare meble z sejmowego korytarza. W zbiórkę angażują się wszyscy – od przedszkolaków po wielkie korporacje i samorządy. Finał stał się produktem eksportowym, bo sztaby działają przecież w Londynie, Nowym Jorku czy Berlinie. Siłą tej imprezy jest to, że nikogo nie zmusza do bycia świętym. Możesz pobiec w maratonie, wylicytować złotą kartę albo po prostu uśmiechnąć się do wolontariusza. To taki jeden dzień w roku, kiedy poczucie wspólnoty wygrywa z codziennym narzekaniem. I choć co roku pojawiają się głosy krytyczne, liczby na liczniku pod koniec dnia zazwyczaj zamykają usta niedowiarkom. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy po prostu wpisała się w nasze DNA i nic nie wskazuje na to, by miała przestać grać