NFL
Robertowi Lewandowskiemu skończyły się wymówki. Tylko jedno go usprawiedliwia ➡
Robertowi Lewandowskiemu skończyły się wymówki. Tylko jedno go usprawiedliwia
Kiedy Robert Lewandowski ma błyszczeć, jeśli nie w starciu z drużyną z dolnej połówki tabeli drugiej ligi hiszpańskiej? Z kim, jeśli nie przeciwko klubowi, który mógłby utrzymać ze swojej pensji, a i tak zostałoby mu drugie tyle? Nie bójmy się tego powiedzieć: obecnie największą zaletą Polaka jest to, że w jeszcze gorszej formie jest Ferran Torres. Nie jest to jednak najważniejsza rzecz, jakiej dowiedzieliśmy się wtorkowego wieczora. Padły znamienne słowa w kwestii przyszłości Polaka.
Więcej takich artykułów znajdziesz na stronie głównej Onetu
Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
12. drużyna drugiej ligi kontra lider ekstraklasy. Nieco jarmarczny klimat na trybunach. I całkiem mocny skład desygnowany do gry przez Hansiego Flicka. Jeśli Lewandowski miał gdzieś w końcu zagrać dobry mecz, to właśnie na stadionie Albacete.
Podobnie jak to, że po wejściu za niego na boisko o Złotą Malinę rzutem na taśmę postanowił powalczyć Ferran Torres. Dwie zmarnowane znakomite sytuacje przebiły spektakularne pudło Polaka.
Robert Lewandowski mógł rozstrzygnąć losy awansu. Festiwal nieskuteczności Barcelony
Z kolei najbardziej dojmujące dla Lewandowskiego musi być to, że większe zagrożenie pod bramką rywala siał nawet Jefte Betancor. Ten sam, na którego kilka lat temu polskie kluby nie raczyły nawet spojrzeć, gdy próbował zaczepić się w naszej Ekstraklasie. Ten sam, który dekadę temu chwilowo porzucił marzenia o piłkarskiej karierze i pracował jako elektryk.
Jefte Betancor podpina Ronalda Araujo do prądu: