NFL
Relacja Świątek-Abramowicz obnażona. To dlatego Wiktorowski miał odejść 😲😲😲

Znowu głośno o relacji Świątek-Abramowicz. To dlatego Wiktorowski miał odejść
Ta nasza Iga to trochę doktor Jekyll i pani Hyde – ocenił komentator tenisowy Tomasz Wolfke. Ekspert w rozmowie z TVP Sport surowo ocenił dotychczasową pracę Wima Fissette’a oraz krytycznie wypowiedział się o relacji Igi Świątek z Darią Abramowicz. – To dawno przestała być relacja psycholog-klient – stwierdził
Iga Świątek (2. WTA) od czasu ubiegłorocznego Rolanda Garrosa czeka na kolejny finał i zarazem wygranie turnieju. Jesienią Polka rozstała się z Tomaszem Wiktorowskim, a jej nowym trenerem został Wim Fissette. Świątek niby dochodzi do półfinałów czy ćwierćfinałów kolejnych turniejów, ale przegrywa w nich w stylu, który budzi wiele dyskusji wśród kibiców i ekspertów. Dochodzi z jednej strony do kwestionowania roli psycholożki Darii Abramowicz, a z drugiej Wima Fissette’a.
– Ta nasza Iga to trochę doktor Jekyll i pani Hyde. Z jednej strony to żelazna dama, która wszystkich “tłucze” jak chce, kiedy chce i gdzie chce. Z drugiej strony to zawodniczka, która nie radzi sobie z presją i z własnymi za wysoko zawieszonymi oczekiwaniami – ocenił komentator tenisowy Tomasz Wolfke w rozmowie z TVP Sport.
Tomasz Wolfke ocenił role Darii Abramowicz i Wima Fissette’a w zespole Igi Świątek
Komentator zgodził się ze stwierdzeniem Jerzego Janowicza ze wywiadu ze Sport.pl, że Daria Abramowicz nie jest już psycholożką Świątek, a jej przyjaciółką. – To dawno przestała być relacja psycholog-klient, już abstrahując od tego, że relacja psycholog-klient może potrwać pół roku, może potrwać rok, ale nie słyszałem o pięciokrotnie dłuższych terapiach – powiedział Wolfke. Jego zdaniem to z powodu relacji w sztabie doszło do odejścia Tomasza Wiktorowskiego. – Z perspektywy czasu chyba możemy spokojnie powiedzieć, że to on zrezygnował, a nie, że doszło do tego za – tak często nadużywanym w polskim prawie pracy – “porozumieniem stron”. Nie wiem tego na sto procent, ale wszystkie okoliczności na niebie i na ziemi wskazują, że to trener “rzucił papierami” – ocenił.