NFL
Punkt wyjścia jest dziś dla demokracji znacznie korzystniejszy niż w 1917, 1941 czy w 1947 r., więc eurazjatyckie autokracje mają przed sobą jeszcze długą drogę, by zniszczyć obecny porządek międzynarodowy — twierdzi znany amerykański geopolityk Hal Brands. 🟥 Cała rozmowa ➡️
Geopolityk: Jeśli USA odwrócą się od Europy, mogą mieć trudności z utrzymaniem pozycji światowego mocarstwa
Punkt wyjścia jest dziś dla demokracji znacznie korzystniejszy niż w 1917, 1941 czy w 1947 r., więc eurazjatyckie autokracje mają przed sobą jeszcze długą drogę, by zniszczyć obecny porządek międzynarodowy — twierdzi znany amerykański geopolityk Hal Brands.
Newsweek: Myślimy o naszych czasach jako wieku Ameryki, ale pana zdaniem wciąż żyjemy w stuleciu Eurazji. Dlaczego?
Hal Brands: To strategiczne centrum świata przez ostatnie kilka pokoleń. Wszystkie główne konflikty XX w.: dwie wojny światowe i zimna wojna toczyły się o dominację nad Eurazją i wodami wokół niej. Wielkim koszmarem była obawa, że agresor lub grupa agresorów zdoła przejąć znaczną część Eurazji, a następnie wykorzysta ją jako platformę do nękania, a być może nawet podboju innych krajów na całym globie.