NFL
Przymusowe lądowanie samolotu w Balicach. Wiadomo, co się stało Czytaj więcej:
W ostatni dzień 2025 roku zwykły lot z Krakowa do Londynu zamienił się w dramatyczną historię, o jakiej pasażerowie długo nie zapomną. Samolot musiał zawrócić tuż po starcie i awaryjnie lądować z powodu jednej kobiety, której zachowanie wymknęło się spod kontroli personelu.
Awaryjny powrót samolotu po starcie
Zachowanie pasażerki wymyka się spod kontroli
Chaos w sylwestrowy dzień
31 grudnia 2025 r. samolot startujący z Portu Lotniczego Kraków–Balice miał wykonać rejs do Londynu i dla większości pasażerów był to początek spokojnej, sylwestrowej podróży. Tuż po starcie sytuacja na pokładzie zaczęła się jednak gwałtownie zmieniać. Z relacji świadków wynika, że jedna z pasażerek – 45-letnia kobieta – z minuty na minutę stawała się coraz bardziej nerwowa i pobudzona, zwracając na siebie uwagę zarówno współpasażerów, jak i załogi.
Jak podają źródła, kobieta nie tylko używała wulgarnych słów, ale również miała stosować agresję fizyczną wobec otoczenia i całkowicie ignorować polecenia personelu pokładowego oraz kapitana. Próby uspokojenia pasażerki nie przynosiły efektu, a jej zachowanie eskalowało w szybkim tempie. Według obecnych na pokładzie to właśnie ten niekontrolowany rozwój sytuacji zmusił kapitana do podjęcia trudnej decyzji o przerwaniu lotu i zawróceniu maszyny na lotnisko w Balicach, gdzie samolot awaryjnie wylądował.
Co działo się po lądowaniu?
Po lądowaniu — interwencja i konsekwencje
Po awaryjnym powrocie do Krakowa na miejsce przybyli funkcjonariusze Straży Granicznej wraz z zespołem interwencyjnym. Pasażerka wraz z mężem musieli opuścić pokład; kobieta została przekazana ratownikom medycznym i przewieziona do specjalistycznej placówki — wszystko ze względu na jej stan zdrowia i zachowanie.
To jednak nie koniec tej historii. Straż Graniczna wszczęła postępowanie przygotowawcze w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa związane z agresją na pokładzie oraz niezastosowaniem się do poleceń kapitana statku powietrznego. Takie przewinienia — jak przypominają prawnicy — mogą skutkować nie tylko grzywną, ale nawet karą pozbawienia wolności do roku.
Co dalej w tej sprawie?