NFL
Przez lata był najsilniejszym człowiekiem w Polsce. Sport, choć dał mu wielkie sukcesy, zniszczył jego zdrowie i psychikę ➡️
Polska legenda przykuta do łóżka. “Jest mu wstyd”. Dramatyczny apel o pomoc
Tata marzy o tym, by jeszcze stanąć na nogi. Jest mu wstyd, że nie może sam pójść do toalety — mówi nam syn Tadeusza Rutkowskiego, dwukrotnego medalisty olimpijskiego. Przez lata był najsilniejszym człowiekiem w Polsce. Nikt nie dźwigał takich ciężarów, jak on. Dziś leży przykuty do łóżka, ma za sobą kilka operacji, zagrożenie życia i próbę samobójczą.
Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Tadeusz Rutkowski już jako dziecko wiedział, że w przyszłości chce być jednym z najsilniejszych ludzi na świecie. W rodzinnym domu na przedmieściach Krakowa zawieszał na drągu dwa koła od wozu i wyciskał je w górę niczym sztangę. I tak w latach 80. stał się jedną z największych gwiazd polskiego sportu. Zdobył dwa brązowe medale igrzysk olimpijskich — w Montrealu (1976 r.) w wadze ciężkiej oraz cztery lata później w Moskwie, w wadze superciężkiej. Trzy raz stał też na podium mistrzostw świata.
Dziś ten sam człowiek, który jako pierwszy polski sztangista uzyskał 400 kilogramów w dwuboju (415 kg, które uzyskał w 1981 r., to wciąż szósty wynik w rankingu polskiego klubu “400-kilogramowców”) , leży przykuty do łózka. Sport, choć dał mu wielkie sukcesy, zniszczył jego zdrowie.