NFL
Prawda wyszła na jaw
To z nią Maryla Rodowicz jest na wojennej ścieżce. Gwiazda ujawniła przyczyny konfliktu
To jeden z najbardziej zaciętych konfliktów w show-biznesie. Legendarna artystka nie zamierza już dłużej gryźć się w język i otwarcie przyznaje: ta konkretna osoba działa na nią jak płachta na byka. Wystarczy jeden moment, by atmosfera stała się gęsta od emocji.
W polskim show-biznesie rzadko kiedy latają talerze. Znacznie częściej mamy do czynienia z „cichymi dniami”, które trwają latami. Rozmowa Katarzyny Nosowskiej z Marylą Rodowicz wyciągnęła na wierzch brudy, o których na bankietach mówi się tylko szeptem. Okazuje się, że najbardziej boli nie chamski komentarz w gazecie, ale systemowe pomijanie.
Rodowicz wyłożyła kawę na ławę: w tej branży największą karą jest brak zaproszeń na festiwale, cisza w radiu i omijanie przy nominacjach do nagród. To o wiele gorsze niż otwarta kosa z inną gwiazdą. Z żywym człowiekiem można się pokłócić i podać sobie rękę, ale z niewidzialnym systemem, który nagle uznaje cię za „niepotrzebnego”, nie da się negocjować. To brutalna lekcja dla młodych artystów – talent to jedno, ale żeby przetrwać dekady na scenie, trzeba mieć skórę grubą jak u nosorożca. Nosowska, która od lat słynie z tego, że nie owija w bawełnę, trafiła w czuły punkt. W tej wymianie zdań zobaczyliśmy dwie silne kobiety, które mimo statusu legend, wciąż czują zawodowe osamotnienie. Nawet Maryla Rodowicz, ikona, której piosenki zna każdy, miewa poczucie, że jest traktowana niesprawiedliwie. Najlepszym przykładem jest historia ze Złotym Fryderykiem, która stała się symbolem tego, że nawet największa gwiazda potrafi w końcu powiedzieć „dość”, gdy branża próbuje ją upokorzyć.
Za całym tym blaskiem, cekinami i uśmiechami do kamer kryje się mechanizm, który potrafi wygumkować człowieka z branży bez jednego słowa wyjaśnienia. Te ciche konflikty i zakulisowe decyzje ważą na karierach bardziej niż jakikolwiek medialny skandal. Okazuje się, że w świecie polskiej estrady najgłośniej krzyczy właśnie ta wymuszona cisza.
Ale o jakim właściwie konflikcie mówiła Maryla Rodowicz?