NFL
Polscy tenisiści w końcu sięgnęli po upragniony tytuł, a emocje po zwycięstwie są na wyjątkowo wysokim poziomie. Iga Świątek podzieliła się swoją radością oraz ujawnia, co jest teraz dla niej najważniejsze.
Nagrali Polaków dzień po triumfie. Wymowne słowa Świątek
Polscy tenisiści w końcu dopięli swego i wygrali United Cup po dwóch latach niepowodzeń w finałach. Po triumfie Biało-Czerwoni zostali nagrani na czele z Igą Świątek i Hubertem Hurkaczem. Podczas krótkiej sesji zdjęciowej druga rakieta świata zdradziła, czego teraz najbardziej potrzebuje.
Reprezentacja Polski sięgnęła po upragniony tytuł w United Cup. Udało im się to po wcześniejszych niepowodzeniach – w 2024 roku Polacy przegrali z Niemcami, a rok później ze Stanami Zjednoczonymi. W tym roku pokonali Szwajcarię po szalonej rywalizacji – zaczęło się od porażki Igi Świątek z Belindą Bencić. Potem Hubert Hurkacz pokonał Stana Wawrinkę. Wszystko rozstrzygnął mikst, w którym górą byli Jan Zieliński i Katarzyna Kawa.
Polska wygrała United Cup
Po finale Iga Świątek zabrała głos. – Nie mam słów. Do trzech razy sztuka. To nie było szczęście, bo ciężko na to zapracowaliśmy. Po pierwsze chciałam pogratulować Szwajcarom. Graliście niesamowity turniej. To był wspólny, drużynowy wysiłek. Moje występy singlowe nie były najlepsze, ale reszta zespołu mnie zastąpiła i wygraliśmy to. Powrót Huberta po wielu miesiącach przerwy był niesamowity. Słów brakuje dla naszej drużyny mikstowej. Pokonaliście wszystkich, to jest niesamowite – mówiła tuż przed wręczeniem trofeum.
Iga Świątek i Eva Lys
W poniedziałek 12 stycznia na profilu CGTN Sport Scene pojawiło się nagranie z Sydney, na którym widać jak Polacy świętują tytuł w United Cup. Na filmiku widać Biało-Czerwonych, którzy pozowali do zdjęć z pucharem.
– To niesamowite, czuję, że długo na to czekaliśmy. Rozegraliśmy bardzo zacięte finały z Niemcami i Stanami Zjednoczonymi. Czuję, że naprawdę na to zasłużyliśmy. Zagraliśmy naprawdę świetnie i mieliśmy świetnego ducha na ławce rezerwowych. Jestem bardzo dumna z tego trofeum, które w końcu jest nasze – powiedziała w poniedziałek Świątek.