NFL
Pilne wieści gruchnęły z samego rana. Jarosław Kaczyński triumfuje
W PiS znowu wraca temat, który potrafi podpalić partię od środka: kto będzie kandydatem na premiera przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi. Najnowszy sondaż pokazuje, że Polacy nie mają jednej odpowiedzi na pytanie o przyszłość formacji Jarosława Kaczyńskiego, ale w jednej sprawie dominuje przewaga: większość nie spodziewa się rozłamu przed 2027 rokiem
Czy dojdzie do rozłamu w PiS przed wyborami w 2027 roku? Wyniki sondażu
Badanie SW Research dla Onetu sprawdziło, jak respondenci oceniają ryzyko pęknięcia w Prawie i Sprawiedliwości. Uczestnikom zadano proste pytanie: „Czy uważasz, że w PiS dojdzie do rozłamu przed wyborami w 2027 roku?”.
Kwestia kandydata na premiera”. Kaczyński sugeruje, że decyzja już zapadła
W tekście pojawia się wątek wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego w Radiu Maryja, gdzie prezes PiS miał wskazać, że źródłem spięć wewnątrz partii jest właśnie dyskusja o kandydacie na premiera przed wyborami w 2027 roku. Kaczyński miał jednocześnie dać do zrozumienia, że decyzję już podjął, ale nazwiska nie ujawnił.
„Sądzę, że w marcu ta sprawa będzie już zupełnie jasna” – zapowiadał prezes PiS.
W tej samej wypowiedzi Kaczyński miał podkreślać, że w sytuacji, gdy PiS – jak mówi – jest atakowane „najróżniejszymi metodami”, wewnętrzne konflikty są nie do przyjęcia.
„Stąd moje oświadczenie i gotowość do jego realizacji” – podkreślił.
Groźba konsekwencji w PiS. Kaczyński stawia tamę „szkodliwej dyskusji”
Tłem dla nerwowej atmosfery w partii ma być ostrzeżenie, które Kaczyński opublikował wcześniej w serwisie X. Zapowiedział w nim twarde konsekwencje wobec tych, którzy będą publicznie zabierać głos w sporze.
„W związku z ostatnimi publicznymi wypowiedziami niektórych członków PiS informuję, iż każdy, kto zabierze w tej szkodliwej dyskusji głos, niezależnie od zasług i partyjnej pozycji, zostanie zawieszony w prawach członka PiS, co będzie miało oczywisty wpływ także na jego polityczną przyszłość” – pisał Kaczyński.
W tekście pada również ocena prezesa, że takie zachowania „skrajnie szkodzą Polsce i PiS”.
Spór Terlecki – Kaleta. Od jednej sytuacji do partyjnej burzy
W materiale przywołano konkretny zapalnik. Kaczyński reagował po sporze między Ryszardem Terleckim a Sebastianem Kaletą. Opis dotyczy sytuacji podczas wywiadu Terleckiego, kiedy Kaleta miał mu przerwać, mówiąc:
„Może pan się w tej sprawie nie wypowiada”.
Chodziło o pytanie dotyczące Zbigniewa Ziobry. Później Terlecki, pytany o to zdarzenie w TVN24, miał określić partyjnego kolegę obraźliwym słowem i dodać, że „nie każdy jest dobrze wychowany”.
Z kolei Kaleta odniósł się do sprawy wpisem w serwisie X:
„Wolę, aby obrażał mnie, a nie ministra Zbigniewa Ziobrę”.
Według opisu spięcie wywołało falę komentarzy polityków PiS, w tym Mateusza Morawieckiego, a w konsekwencji – twardą reakcję Jarosława Kaczyńskiego.
Jak wykonano sondaż SW Research