Connect with us

NFL

Oto czym obecnie zajmuje się były król strzelców Ekstraklasy ➡️

Published

on

Były reprezentant Polski zniknął. Teraz obrał niespodziewany kierunek

Wielu piłkarzy w Ekstraklasie i nie tylko mogłoby pozazdrościć takiego CV, ale po zakończeniu kariery trzykrotny reprezentant Polski nie mógł przebierać w ofertach. Co więcej, polskie kluby się na nim nie poznały. Kamil Wilczek na kilkanaście miesięcy zniknął, a teraz odnalazł się na Słowacji, w zupełnie zaskakującej roli. Oto czym obecnie zajmuje się były król strzelców Ekstraklasy.

Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Ponad półtora roku temu schodził ze sceny po cichu, bez blasku fleszy, ale przede wszystkim na swoich warunkach. A mogło być zupełnie inaczej, bo mówimy przecież m.in. o byłym trzykrotnym reprezentancie Polski, królu strzelców Ekstraklasy i zawodniku, który złotymi zgłoskami zapisał się choćby w historii duńskiego Broendby. Kamil Wilczek już, gdy zawieszał piłkarskie buty na kołku na koniec sezonu 2024/2025 miał pomysł na to, jak wyglądać będzie jego dalsza zawodowa droga.

Tabele
Tabele
Ekstraklasa – Tabela
El. MŚ 2026 – Tabele
LM – Tabele
LE – Tabele
LaLiga – Tabela
LKE – Tabele
Premier League – Tabela
Bundesliga – Tabela
Serie A – Tabela
Ligue 1 – Tabela
Liga Narodów – Tabela
1. Liga – Tabela
Puchar Anglii
Puchar Hiszpanii
NBA – Tabela
Plusliga – Tabela
Superliga – Tabela
EBL – Tabela
Tauron Liga – Tabela
Superliga Kobiet – Tabela

Piłka nożna
Inne ligi
Były reprezentant Polski zniknął. Teraz obrał niespodziewany kierunek
Ekstraklasa
Ekstraklasa
Reprezentacja Polski
Reprezentacja Polski
Liga Mistrzów
Liga Mistrzów
LaLiga
LaLiga
Premier League
Premier League
Bundesliga
Bundesliga
Serie A
Serie A
Ligue 1
Ligue 1
Liga Europy
Liga Europy
Liga Konferencji
Liga Konferencji
1 Liga
1 Liga
Puchar Polski
Puchar Polski
Puchar Tymbarku
Puchar Tymbarku
Były reprezentant Polski zniknął. Teraz obrał niespodziewany kierunek
Adrian Heluszka
Adrian Heluszka
2 lutego 2026, 06:21

Skróć artykuł
Kamil WilczekŁukasz Sobala/Pressfocus / newspix.pl
Kamil Wilczek
Wielu piłkarzy w Ekstraklasie i nie tylko mogłoby pozazdrościć takiego CV, ale po zakończeniu kariery trzykrotny reprezentant Polski nie mógł przebierać w ofertach. Co więcej, polskie kluby się na nim nie poznały. Kamil Wilczek na kilkanaście miesięcy zniknął, a teraz odnalazł się na Słowacji, w zupełnie zaskakującej roli. Oto czym obecnie zajmuje się były król strzelców Ekstraklasy.

Posłuchaj artykułu

x1

Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
REKLAMA

Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Ponad półtora roku temu schodził ze sceny po cichu, bez blasku fleszy, ale przede wszystkim na swoich warunkach. A mogło być zupełnie inaczej, bo mówimy przecież m.in. o byłym trzykrotnym reprezentancie Polski, królu strzelców Ekstraklasy i zawodniku, który złotymi zgłoskami zapisał się choćby w historii duńskiego Broendby. Kamil Wilczek już, gdy zawieszał piłkarskie buty na kołku na koniec sezonu 2024/2025 miał pomysł na to, jak wyglądać będzie jego dalsza zawodowa droga.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
REKLAMA

Poznaj kontekst z AI
Co Kamil Wilczek robi obecnie?
Dlaczego polskie kluby nie interesowały się Wilczkiem?
Jaką rolę pełni Wilczek w FK Zeleziarne Podbrezova?
Czy Wilczek planuje wrócić do Polski?
Kadrowicz nagle zniknął. Polskie kluby się o niego nie upomniały
Na kilkanaście miesięcy usunął się w cień i postanowił zdobywać cenne doświadczenie. Ukończył m.in. kurs dyrektora sportowego PZPN i w tej roli docelowo widzi siebie w przyszłości. Ale swe pierwsze zawodowe kroki będzie stawiał w zaskakującym miejscu. Bo nie w Polsce, a na Słowacji. 38-latek dołączył bowiem do sztabu FK Zeleziarne Podbrezova, gdzie pełni funkcję asystenta trenera i trenera napastników.

— Robiłem akurat prezentację na temat klubu z Podbrezovej na kursie dyrektora sportowego. Kilka razy spotykałem się z działaczami i spodobało mi się, jak ten klub funkcjonuje. Przede wszystkim jak rozwijają i wprowadzają piłkarzy do drużyny. Docelowo chciałbym spełniać się w roli dyrektora sportowego, ale mając określoną ścieżkę rozwoju nauka tego, jak funkcjonuje cały sztab trenerski, jest dla mnie bardzo pomocna. Poza tym cieszy mnie możliwość pracy z zespołem. To okazja do tego, by podzielić się swoim doświadczeniem. Jeśli klub zrobi z tego użytek, to będzie mi bardzo miło. A przy okazji mam okazję być blisko dyrektora sportowego klubu, który potrafi sprzedawać zawodników. A to coś, co mnie bardzo interesuje. Mogę zobaczyć, jak funkcjonują klubowe struktury. To dla mnie ogromne doświadczenie — przyznaje Wilczek w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.

Mnie zastanawia jednak dlaczego o byłego kadrowicza nie upomniały się polskie kluby, które stawiają na różnorakich fachowców w sztabach trenerskich. Wilczek w naszym kraju odbił się jednak od ściany.

— Wyjazd z domu, w którym mam bardzo poukładane życie prywatne, nie był najłatwiejszą decyzją. Wstępnie rozglądałem się w okolicach, gdzie mógłbym popracować, ale nie było żadnego zainteresowania ze strony klubów. Poza Polonią Bytom, ale byłem wtedy akurat w trakcie kursu dyrektora sportowego i nie byłem w stanie poświęcić się temu w pełni. Musiałem odmówić. Wcześniej pojechałem też na staż do dyrektora sportowego Polonii. Wtedy klub był jeszcze w drugiej lidze, a nie ukrywam, że zrobili na mnie bardzo dobre wrażenie. Później trochę się temat rozmył, ale niewykluczone, że możliwość współpracy pojawi się w przyszłości. Droga nie została zamknięta. Podoba mi się to, jak to wszystko funkcjonuje w Bytomiu. Warto czerpać wiedzę od takich ludzi, którzy zbudowali coś od podstaw. Warunki na samym początku nie były w Polonii najlepsze — wspomina Wilczek.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2024 UKdiscoverer