NFL
Niepokojący sygnał ➡
Iga Świątek sama to przyznała po meczu AO! Oto jej największy problem
Podczas pomeczowej konferencji prasowej Iga Świątek otrzymała pytanie dotyczące rywalizacji i ostatnich porażek z Coco Gauff. Nasza zawodniczka przyznała to, o czym coraz więcej ekspertów mówi. Polka jest świadoma, że ostatnie starcia z Amerykanką to ważny sygnał. Tenisistka odniosła się również do trudniejszych startów w poszczególnych turniejach.
Spotkanie Igi Świątek z Yue Yuan w pierwszej rundzie Australian Open miało zaskakujący przebieg. Wiceliderka rankingu WTA fatalnie rozpoczęła mecz — w pierwszym secie szybko przegrywała 0:2 i momentami prezentowała się jak w swojej najsłabszej odsłonie z United Cup. Przełom nastąpił dopiero wtedy, gdy chińska kwalifikantka serwowała na wygranie seta. Od tego momentu gra Polki wyraźnie się poprawiła, co pozwoliło jej odwrócić losy spotkania i — mimo dużych trudności — zwyciężyć 7:6(5), 6:3.
Czytaj więcej: Przełamanie Magdy Linette! I nagle zaskakujące słowa. “Było mi wszystko jedno”
Świątek przyznała, że początek nie był taki, jaki oczekiwała
— Były momenty, kiedy czułam się naprawdę dobrze, ale początek meczu nie był idealny. Cieszę się, że potrafiłam przez to przejść i zakończyć mecz w dwóch setach. W tie-breaku grałam już bardziej agresywnie i dokładniej — przyznała Iga Świątek na pomeczowej konferencji prasowej. Polka po chwili odniosła się do dyspozycji rywalki. — Myślę, że zagrała dobrze. Wykorzystała kilka okazji, które jej dałam. Grała bardzo mocno, szczególnie z forhendu. Na pewno szła po swoje uderzenia, grała szybko. Zagrała dobry mecz — podsumowała.