NFL
Nie udało się :(
Tragedia w powietrzu. Pilot błagał o pomoc, ale było już za późno
Najpierw była prośba rodziców i szybkie spojrzenia załogi, takie, które nie zostawiają złudzeń. Potem nerwowy ruch w przejściu między fotelami i lekarze, którzy bez wahania ruszyli do dziecka. Zwykły lot krajowy zamienił się w wyścig z czasem – a każdy pasażer wiedział już, że to nie jest „chwilowe osłabienie”.
Tragiczny finał lotu Air India Express z Dżajpuru do Bengaluru
Do zdarzenia doszło we wtorek wieczorem na pokładzie samolotu indyjskich linii Air India Express lecącego z Dżajpuru do Bengaluru. Stan zdrowia rocznego dziecka nagle się pogorszył. Maluch podróżował pod opieką rodziców, którzy powiadomili o wszystkim załogę.
Pilot poprosił o pilną pomoc. Awaryjne lądowanie w Indore
Na niecałą godzinę przed planowanym lądowaniem w Bengaluru pilot skontaktował się z kontrolą ruchu lotniczego na lotnisku w Indore. Poprosił o zgodę na awaryjne lądowanie z powodu zagrożenia życia. Indore znajdowało się ponad 500 kilometrów od docelowego lotniska.
Zobacz także: USA próbują przejąć tankowiec na Atlantyku. Obok okręty rosyjskie
To był moment, w którym decyzja zapadła natychmiast – priorytetem stało się jak najszybsze sprowadzenie maszyny na ziemię i przekazanie dziecka służbom medycznym.
Dramatyczne sceny na pokładzie. Lekarze rozpoczęli reanimację
Na pokładzie obecny był zespół lekarzy, który przystąpił do udzielania pomocy. Podjęto resuscytację krążeniowo-oddechową. W takich chwilach samolot przestaje być „środkiem transportu” – staje się ciasną salą ratunkową, gdzie liczy się każda minuta i każdy oddech.
Potwierdzono, że dziecko podróżowało z rodzicami oraz starszym bratem.
Dziecko zmarło w drodze do szpitala
Po awaryjnym lądowaniu w Indore dziecko przewieziono karetką do Dolphin Hospital, położonego około 10 km od lotniska. Niestety, chłopiec zmarł podczas transportu.
Co wiadomo o stanie dziecka przed lotem. Przyczyna tragedii nie jest jasna
Według ustaleń dziecko źle się czuło już przed wejściem na pokład w Dżajpurze, a w trakcie lotu jego stan jeszcze się pogorszył. Doszło do nagłych problemów z oddychaniem.
Na ten moment nie jest jasne, co było bezpośrednią przyczyną tragedii.