NFL
Nie odpuszcza
Najpierw schroniska, a teraz kolej na WOŚP i Owsiaka. Doda nie ma litości, nie odpuszcza
Najpierw były schroniska i kolejne relacje z realnej pomocy. Potem komisja w Sejmie, rozmowy o skutkach pirotechniki i mocne emocje na sali. A na koniec – publiczny apel, który momentalnie poniósł się po sieci i wciągnął w dyskusję WOŚP oraz „Światełko do nieba”.
Doda w schroniskach. Pomoc i walka o prawa zwierząt
Doda od tygodni pokazuje, że temat zwierząt nie jest dla niej sezonową kampanią. W mediach społecznościowych relacjonowała wizyty w schroniskach, mówiła o potrzebach placówek i zachęcała do adopcji. Narracja mówi jedno – konkret, a nie “wizyta dla zdjęcia”.
W opisie swoich działań artystka podkreślała pomoc fizyczną i materialną. Pokazywała zimowe warunki, mówiła o pracy wolontariuszy, a przy tym mocno akcentowała, że cierpienie zwierząt nie może być bagatelizowane.
W tle pojawił się też wątek polityczny. Doda głośno komentowała sprawę tzw. ustawy łańcuchowej i wetowania przepisów, które miały dotyczyć zasad trzymania psów. Z jej perspektywy był to kolejny dowód, że temat praw zwierząt wciąż rozbija się o spór i różne wrażliwości.
WOŚP i „Światełko do nieba”. Symbol, który wraca co roku
Finał WOŚP to dla wielu osób moment wspólnego świętowania i emocjonalny rytuał, który ma swój stały punkt programu – „Światełko do nieba”. Przez lata kojarzyło się ono z pokazami fajerwerków i obrazkami rozświetlonych miast.
Jednocześnie dyskusja o pirotechnice od dawna nie jest już niszowa. Wraca co roku, bo obok zachwytu są też pytania o koszty społeczne: stres zwierząt, hałas, bezpieczeństwo i wpływ na osoby wrażliwe.
Doda po komisji o fajerwerkach. Padają mocne słowa o branży