NFL
Nie mógł się powstrzymać.
Sikorski nie mógł się powstrzymać. Tak określił azyl Ziobry
W lipcu ubiegłego roku Radosław Sikorski, ówczesny minister spraw zagranicznych Polski, wywołał spore poruszenie w Europie publikując wpis na platformie X, w którym ostro skrytykował premiera Węgier, Viktora Orbana. Polityk zarzucił Orbanowi działania szkodzące Unii Europejskiej oraz współpracę z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem, wskazując na konsekwencje tych działań dla całego regionu.
Wpis Sikorskiego był reakcją na sugestie premiera Węgier dotyczące ewentualnego opuszczenia Unii Europejskiej. Polski polityk nie pozostawił złudzeń co do swojego stanowiska, stwierdzając, że groźba wyjścia Węgier z UE nie robi na nim wrażenia. Podkreślił, że od lat działania Orbana, koordynowane z Rosją, mają charakter destrukcyjny wobec wspólnoty europejskiej.
Sikorski jednoznacznie wskazał, że polityka Orbana, oparta na nacjonalizmie i praktykach korupcyjnych, przyczyniła się do tego, że Węgry stały się jednym z najbiedniejszych państw Unii Europejskiej. Ostrzegł również, że kontynuowanie takich działań może prowadzić do dalszej destabilizacji w regionie i osłabienia pozycji UE na arenie międzynarodowej.
Napięcia dyplomatyczne między Polską a Węgrami
Wpis Radosława Sikorskiego wywołał wówczas silną reakcję ze strony węgierskiego ministra spraw zagranicznych, Petera Szijjarto. Szef węgierskiej dyplomacji ostro skrytykował słowa Sikorskiego, stwierdzając, że „przez podżeganie do wojny utracił zdrowy rozsądek”.
W odpowiedzi Sikorski odwołał się do historycznego kontekstu i doświadczeń regionu. Przypomniał, że Budapeszt był dwukrotnie zdobywany przez Armię Czerwoną w XX wieku, dodając, że oczekuje większego współczucia wobec narodu, który dziś stawia opór rosyjskiej agresji. Dodał również, że wolałby opowiadać się po stronie Ukrainy, niż otrzymywać medal od Władimira Putina, co podkreśla jego stanowisko w sprawach bezpieczeństwa i polityki wschodniej.
W kontekście rosnących napięć politycznych Sikorski powrócił do tematu w tym tygodniu, komentując decyzję o przyznaniu azylu Zbigniewowi Ziobrze. Wicepremier, w swoim komentarzu, sugerował, że naturalnym jest udzielanie ochrony osobom o poglądach nacjonalistycznych, które jednocześnie są podejrzewane o działalność przestępczą. Te słowa wzbudziły dodatkowe kontrowersje i powiększyły debatę na temat politycznych napięć między Polską a innymi państwami regionu.