NFL
“Nie każde dwie deski zbite gwoździem to krzyż.” Więcej w komentarzu 👇👇👇
Afera o krzyż w szkole. Nauczycielka pierwszy raz zabiera głos. Jest też zdjęcie
Policja z Wejherowa opublikowała zdjęcia krzyża, który nauczycielka ze szkoły w Kielnie miała wyrzucić do kosza na śmieci. Z najnowszych relacji wynika, że kobieta nie zdjęła go ze ściany, ale odebrała uczniom, którzy się nim bawili i uniemożliwiali jej prowadzenie zajęć. Swoją wersję nauczycielkę opowiedziała Justynie Sucheckiej z TVN24.
Jest zdjęcie krzyża z Kielna
Radio Gdańsk opublikowało policyjną fotografię krzyża, który nauczycielka ze szkoły w Kielnie miała wyrzucić do kosza podczas lekcji, w której prowadzeniu przeszkadzali jej uczniowie. Krzyż mierzy 24 centymetry i bardziej przypomina element stroju na halloween niż taki, który bywa wieszany na ścianie w salach lekcyjnych – wskazano. Nie ma na nim także figury Chrystusa. Rozgłośnia dodała, że przedmiot można kupić na jednym z chińskich portali sprzedażowych.
To była zabawka”
O tym, że krzyż był elementem kostiumu, powiedziała sama nauczycielka, z którą rozmawiała Justyna Suchecka z TVN24. Kobieta zaznaczyła, że w sali lekcyjnej, gdzie pracuje, nie było wcześniej krzyża. Na lekcji w połowie grudnia zauważyła go nad klatką chomika. – Poprosiłam [uczniów – red.], by tę zabawkę zdjęli, a gdy nie posłuchali, po prostu ją wyrzuciłam – przyznała nauczycielka z Kielna. Zapewniła, że nie wyrzuciłaby do kosza czegoś, co jest dla innej osoby przedmiotem czci. – I jeśli ostatecznie tak się stało, ktoś poczuł się urażony, to jest mi naprawdę przykro – dodała. Ostatecznie zabawkę wyjęła z kosza razem z inną nauczycielką, a następnie odłożyła ją na parapet.