NFL
“Nie jest to sytuacja do końca fair” 🫣🫣 👉
Kontrowersje wokół zachowania Igi Świątek. Te słowa rozwiewają wątpliwości
W spotkaniu Igi Świątek z Marie Bouzkovą (6:2, 6:3), więcej niż o samym wyniku mówi się o kontrowersyjnej sytuacji z pierwszego seta, kiedy doszło do starcia zawodniczek pod siatką. Czeszka miała ogromne pretensje do sędziego o zachowanie Polki. Adam Romer z magazynu “Tenisklub” jasno stwierdza, że punkt należał się wiceliderce rankingu WTA, bo rywalka wpadła w siatkę. Jednocześnie poddaje pod wątpliwość to, co Świątek zrobiła. — Nie jest to sytuacja do końca fair — mówi wprost, a to nie wszystko.
Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Polska tenisistka w czwartkowy poranek pokonała stosunkowo gładko pokonała Marie Bouzkovą. Wygrała 6:2, 6:3 i awansowała do 3. rundy. W mediach sporo szumu zrobiła jedna kontrowersyjna sytuacja z pierwszego seta.
Zobacz także: Zaskakujący początek gwiazdy! Wielkie problemy w Australian Open
Przy wyniku 4:2 dla Polki ta serwowała, doszło do krótkiej wymiany i po jednym z uderzeń piłka najpierw odbiła się od strony kortu, na której była Bouzkova, a potem wróciła na pole naszej rodaczki.
Obie nie były do końca pewne, gdzie wyląduje piłka, dlatego zarówno Świątek, jak i Bouzkova ruszyły pod siatkę. Czeszka dosięgnęła rakietą piłkę, lecz wpadła w siatkę, co sprawiło, że punkt przypadł Polce. To nie spodobało się Bouzkovej, która miała pretensje do polskiej tenisistki, twierdząc, że ta specjalnie jej przeszkodziła.
Jednocześnie dziennikarz poddaje pod wątpliwość zachowanie polskiej tenisistki. Przyznaje, że nie zrobiła nic wbrew przepisom, lecz jeśli nie byłoby jej tak blisko siatki, to Czeszka mogłaby szybciej dopaść do piłki.
— Z jednej strony jest to do zrozumienia, jest to naturalne, że Świątek chciała wygrać ten punkt i zrobiła wszystko, żeby tak było, nie przekraczając przy tym reguł. Z drugiej zaś strony nie jest to sytuacja do końca fair. Prawdopodobnie, gdyby Igi nie było tak blisko tej piłki, to pewnie Bouzkova by ją sięgnęła i zdobyłaby punkt. W tym jest kontrowersja — stwierdził.