NFL
Nie do wiary, co stanie się w niedzielę 15 lutego w kościołach w całej Polsce Czytaj więcej:
Według najnowszego komunikatu Konferencji Episkopatu Polski, w najbliższą niedzielę wierni w całym kraju wezmą udział w bezprecedensowej akcji pomocowej. Watykan oraz polscy hierarchowie wskazują na dramatyczne okoliczności, które wymagają natychmiastowej reakcji każdego z nas. To, co wydarzy się po każdej Mszy świętej, ma szansę realnie odmienić los tysięcy cierpiących osób.
Ogólnopolska mobilizacja po każdej Mszy świętej
Dramatyczna walka z mrozem i ciemnością
Papież Leon XIV dziękuje za solidarność
Regionalne działania i konkretna pomoc
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Tadeusz Wojda, wydał oficjalny komunikat, w którym wzywa do przeprowadzenia zbiórek we wszystkich polskich kościołach. Akcja zaplanowana na niedzielę 15 lutego odbędzie się po każdej Mszy świętej, co ma zapewnić maksymalny zasięg i wsparcie dla ofiar wojny. Wszystkie zebrane środki zostaną przekazane potrzebującym za pośrednictwem Caritas Polska, która koordynuje transporty humanitarne.
Choć niektóre diecezje wyznaczyły już własne terminy pomocy, niedzielna inicjatywa ma wymiar ogólnonarodowy i stanowi odpowiedź na krytyczne apele płynące zza wschodniej granicy, gdzie sytuacja cywilów staje się z każdym dniem coraz trudniejsza.
Dramatyczna walka z mrozem i ciemnością
Bezpośrednim impulsem do działania stały się niszczycielskie ataki z nocy na 24 stycznia, kiedy Rosja użyła blisko czterystu środków napadu powietrznego. Skutki tej agresji są katastrofalne, zwłaszcza w obliczu panującej surowej zimy. W Kijowie niemal sześć tysięcy budynków mieszkalnych pozostaje bez dostępu do ogrzewania, a w obwodzie czernihowskim setki tysięcy ludzi żyją w całkowitej ciemności bez prądu.
Brak podstawowych mediów w połączeniu z rekordowymi mrozami sprawia, że pomoc techniczna w postaci generatorów i nagrzewnic staje się kwestią życia i śmierci. Solidarność z ludnością cywilną jest obecnie jedynym sposobem na uniknięcie tragedii humanitarnej na masową skalę.