NFL
Nawrocki uderzył w Tuska. Odpowiedź premiera: „Od moich wnuczek wara”
Spór o Radę Pokoju przerodził się w osobistą wymianę zdań. Najpierw padły słowa o „wolnej ręce” dla głowy państwa. Potem sugestie o tym, kto komu może mówić, gdzie ma lecieć. A wreszcie krótka, stanowcza riposta. Donald Tusk odpowiedział na słowa Karola Nawrockiego jednym zdaniem, które natychmiast obiegło media społecznościowe.
Jednocześnie zaznaczył, że to rząd powinien podjąć polityczną decyzję w sprawie przystąpienia do tego formatu współpracy. Dodał jednak, że nikt nie ma prawa dyktować głowie państwa kierunku podróży.
„Premier nie będzie mówił, gdzie ja mam latać. Pan premier może swojemu synowi powiedzieć, gdzie może lecieć, czy swoim wnuczkom. Premier nie będzie mówił prezydentowi Polski, gdzie może lecieć. Ja mogę lecieć gdzie chcę” – stwierdził Karol Nawrocki.
To właśnie fragment o wnuczkach wywołał natychmiastową reakcję szefa rządu.
Ostra riposta Tuska
Kilka godzin później premier opublikował krótki wpis w mediach społecznościowych. Nie odnosił się już do samej Rady Pokoju ani do kwestii kompetencji konstytucyjnych. Skupił się na tonie wypowiedzi prezydenta.
„Panie Prezydencie, rozumiem strach, rozumiem nerwy, ale od moich wnuczek wara” – napisał Donald Tusk.
Wpis szybko stał się jednym z najczęściej komentowanych tematów dnia. Internauci zaczęli analizować, czy spór dotyczy wyłącznie polityki zagranicznej, czy też przybrał wymiar osobisty.
Wasalstwo czy sojusz? Nawrocki zaostrza retorykę
W tej samej rozmowie telewizyjnej prezydent odniósł się również do relacji Polski z USA. Pytany, czy Polska jest sojusznikiem czy „wasalem” Ameryki, odpowiedział:
„Oczywiście słowa pana Donalda Tuska mogą być też kwestią pewnej pojemności wasalstwa. Skoro przez wiele lat, także rządów pana premiera, byliśmy wasalem Berlina albo Brukseli”.
Jednocześnie podkreślił, że Stany Zjednoczone pozostają kluczowym partnerem militarnym i gospodarczym Polski, a relacja ta trwa od dekad. Dodał też, że podkręcanie napięcia między Europą a USA nie służy ani Polsce, ani Ameryce.