NFL
Nagroda dla Tomasiaka wywołała burzę. W tle weto prezydenta i ustawa o krypto
Srebrny medal to jedno. Nagroda – drugie. Ale forma wypłaty? Tu zaczyna się historia, o której mówi dziś pół internetu. Polski medalista olimpijski otrzymał nie tylko setki tysięcy złotych w gotówce, ale również równowartość 200 tys. złotych w nietypowej formie. Dla wielu Polaków to abstrakcja – dla świata sportu sygnał, że cyfrowe aktywa wchodzą do głównego nurtu nagradzania.
Dlaczego część nagrody wypłacono w kryptowalutach?
Czy tokeny są realnym majątkiem, czy tylko marketingowym dodatkiem?
Co to oznacza podatkowo i inwestycyjnie?
Token to cyfrowe aktywo oparte na technologii blockchain. Może mieć wartość rynkową, być przedmiotem obrotu na giełdzie kryptowalut i podlegać wahaniom cenowym. Oznacza to, że 200 tys. zł w tokenach to wartość określona na moment przekazania nagrody. Jeżeli kurs tokena wzrośnie – realna wartość nagrody może być wyższa. Jeżeli spadnie – niższa. To wprowadza element ryzyka inwestycyjnego, którego nie ma przy klasycznej gotówce.
Z drugiej strony sportowiec może zdecydować się na szybkie spieniężenie tokenów i zamianę ich na złotówki. Wtedy ryzyko rynkowe zostaje ograniczone, ale znika potencjalna szansa na wzrost wartości. To decyzja finansowa, a nie tylko sportowa ciekawostka.