NFL
“Nagle usłyszałem krzyk ludzi” ➡️
Oto powód wykluczenia Domena Prevca. Skandal na MŚ w lotach. Jest reakcja
Do zaskakujących scen doszło podczas pierwszej serii konkursu drużynowego mistrzostw świata w lotach. Domen Prevc był wściekły, ale okazuje się, że… narta wylądowała na zeskoku prawdopodobnie z jego winy. — Nagle usłyszałem krzyk ludzi — relacjonuje Marius Lindvik, który siedział w tym czasie na belce. Słoweńcy złożyli protest, który został odrzucony, a później… chcieli wycofać się z występu w drugiej serii.
To była końcówka pierwszej serii zawodów drużynowych o mistrzostwo świata w lotach. Na swój skok czekał już na belce Marius Lindvik, gdy nagle but Norwega podcięła spadająca narta. Na szczęście nic się nie stało, ale element sprzętu poleciał na sam dół, uszkadzając przy tym zeskok skoczni
Siedziałem na belce, gdy usłyszałem krzyk ludzi. Poczułem uderzenie w buty i w tej chwili wiedziałem już, że nie skoczę. Zostałem poproszony o zejście z belki i dopiero potem mogłem oddać skok. Byłem zdenerwowany, ale udało mi się opanować emocje — relacjonował w Eurosporcie Lindvik.
Szybko okazało się, że narty należały do… Domena Prevca. Słoweński sztab natychmiast ruszył z odsieczą, ale zapasowy sprzęt pojawił się na górze skoczni zbyt późno, a przy nazwisku lidera Pucharu Świata, zobaczyliśmy napis DNS. Sam Prevc nie krył zdenerwowania, ale okazało się, że to właśnie on zawinił.