NFL
Myślicie, że to problem❓
Wpadka na Igrzyskach. Chodzi o stroje Polaków. Nikt tego nie zauważył
Ceremonia otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich zawsze jest momentem, na który patrzy cały sportowy świat. To pierwsza okazja, by zobaczyć reprezentacje nie tylko w rywalizacji, ale też w oficjalnej, symbolicznej oprawie. Tym razem uwagę widzów przyciągnął nie wynik sportowy ani przemówienia, lecz coś, czego mało kto się spodziewał. Występ polskiej kadry uruchomił lawinę komentarzy i pytań o decyzje podjęte jeszcze długo przed igrzyskami.
Nowy dostawca, duże oczekiwania i decyzje sprzed miesięcy
Jeden fason, dwa kraje. Skąd wzięło się zamieszanie
Reakcje kibiców i pytania o wizerunek reprezentacji
Jeden fason, dwa kraje. Skąd wzięło się zamieszanie
Największe emocje wzbudził wygląd kurtek, w których polska reprezentacja pojawiła się podczas przemarszu narodów. Długie, jasne okrycia wierzchnie o prostym kroju szybko przyciągnęły uwagę widzów śledzących transmisję ceremonii otwarcia.
Chwilę później w sieci zaczęły pojawiać się porównania. Okazało się, że bardzo podobny strój ma na sobie inna reprezentacja obecna na stadionie (Albania). Różnice między kurtkami były subtelne – dotyczyły głównie odcienia materiału oraz detali graficznych. Na plecach sportowców w obu przypadkach widniała nazwa kraju zapisana dużymi, czerwonymi literami.
Dla przeciętnego widza oglądającego ceremonię z perspektywy trybun lub telewizora stroje mogły wyglądać niemal identycznie. To właśnie ten fakt wywołał konsternację i pytania o to, jak wyglądał proces projektowania oraz zatwierdzania olimpijskiej kolekcji.