Connect with us

NFL

Może zacząć się bać

Published

on

Jackowski aż pobladł, on już wie co czeka Tuska. Premier może się obawiać

Dwa lata po zmianie władzy znów wraca pytanie, które w Polsce potrafi rozgrzać każdą rozmowę – czy ten układ rządzący dotrwa do końca kadencji. Tym razem oliwy do ognia dolał Krzysztof Jackowski. W swojej wypowiedzi skupił się na przyszłości Donalda Tuska i stabilności koalicji. Ale najbardziej zapadło w pamięć jedno zdanie o pieniądzach

Dwa lata rządów i twarde nastroje. Ludzie wystawiają rachunek
13 grudnia 2025 roku minęły dwa lata od zaprzysiężenia koalicyjnego rządu. To moment, kiedy entuzjazm po wyborach zwykle się kończy, a zaczyna się chłodne podsumowanie: co realnie się zmieniło, co boli najmocniej, co zaczyna męczyć.

W przywołanym sondażu pojawia się wyraźna rysa na obrazku: 40 proc. badanych mówi, że ich poziom życia w ostatnich dwóch latach się pogorszył. 37 proc. nie widzi różnicy. 17 proc. zauważa poprawę. Taki układ odpowiedzi działa jak sygnał ostrzegawczy, bo w polityce to nie są „cyferki” – to emocje, które później widać w poparciu i w ulicznych nastrojach.

Polecamy także: Czarna seria po nocy Sylwestrowej. Dramat dzieci – amputacja to dopiero początek
I właśnie w takim klimacie odżywają prognozy, przeczucia i rozmowy o tym, czy rząd wytrzyma presję.

Dopóki koalicja będzie, Tusk będzie premierem”. Jackowski mówi wprost
Jackowski, zapytany o przyszłość Donalda Tuska, nie wieszczy natychmiastowego upadku. W jego wypowiedzi pojawia się warunek, który powtarza jak mantrę: wszystko zależy od tego, czy koalicja przetrwa.

To zdanie w pierwszej chwili może brzmieć uspokajająco dla zwolenników rządu. Ale ma w sobie haczyk. Bo jeśli ktoś mówi „dopóki”, to znaczy, że widzi realną możliwość, że ten warunek kiedyś przestanie być spełniony.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2024 UKdiscoverer