NFL
Mocny przekaz 👀 Więcej ➡️
Odpaliła bombę. Aryna Sabalenka oskarżona. Chodzi o Aleksandra Łukaszenkę
Żyję obok ludzi niebezpiecznych. Mają niebezpieczne przekonania. A ich czyny są niebezpieczne. Mam na myśli na przykład liderkę światowego rankingu” — powiedziała ukraińska tenisistka, Oleksandra Oliynykowa. Młoda tenisistka, która zadebiutowała w głównym turnieju Australian Open, na konferencję prasową weszła w koszulce z bardzo mocnym przekazem — częściowo uderzającym w organizatorów.
Chcę po prostu zostać w domu. Nie jestem osobą, która ucieka. W moim mieszkaniu bywa, że nie ma prądu, ogrzewania ani wody. To trudne, ale człowiek się do tego przyzwyczaja. Posiadanie wszelkich nowoczesnych wygód liczy się dla mnie mniej niż bycie w swoim kraju, blisko swoich bliskich” — powiedziała w wywiadzie dla francuskiego “L’equipe”.
Sprawę Sabalenki i jej wstrzemięźliwości wobec białoruskiego dyktatora trzeba osadzić w kontekście historii, która miała miejsce, zanim ta stała się jedną z największych tenisistek świata. “Był 2017 r., gdy Aryna Sabalenka zaczęła wygrywać turnieje i piąć się w rankingu WTA. Pojawiły się wreszcie pierwsze poważne pieniądze. Problem w tym, że trafiały na konto oszusta. To wtedy Białorusinka poprosiła o pomoc prezydenta Aleksandra Łukaszenkę. To musiało mieć konsekwencje” — czytamy w tekście Przeglądu Sportowego Onet z końca grudnia 2025 r.