NFL
Mocne.. musiało zaboleć
Nie do wiary jak były oficer potraktował Nawrockiego. Upokorzył go na oczach wszystkich. W Polsce aż zawrzało
Na początku lutego w Polsce wybuchła dyskusja, której nikt nie planował. Nie zaczęła się od konferencji, nie miała politycznego scenariusza. Wystarczył jeden ruch byłego oficera wywiadu wojskowego i symbol, który w armii znaczy więcej niż słowa.
Pułkownik rezerwy Maciej Moryc odesłał Karolowi Nawrockiemu medal za udział w misji ISAF w Afganistanie. W tle były komentarze zagranicznego przywódcy na temat żołnierzy NATO. Weteran uznał, że na takie słowa państwo nie może odpowiadać milczeniem.
Symboliczny protest weterana. Medal wrócił do Pałacu
Pułkownik rezerwy Maciej Moryc, były oficer wywiadu wojskowego, zdecydował się na gest, który wielu odebrało jako wstrząsający, a jednocześnie bardzo czytelny. Odesłał prezydentowi Karolowi Nawrockiemu medal, który otrzymał za półtora roku służby w misji ISAF w Afganistanie.
W swoich wypowiedziach podkreślał, że nie chodzi o upokorzenie kogokolwiek. Wskazywał, że liczą się wartości – honor, pamięć o poległych i szacunek dla tych, którzy ryzykowali życie. Odesłanie medalu miało przypominać zwierzchnikowi Sił Zbrojnych o obowiązku obrony dobrego imienia żołnierzy, niezależnie od politycznego kontekstu.
Weteran zwrócił się do prezydenta wprost:
„Panie prezydencie, odsyłam panu medal, który dostałem za to, że przez półtora roku brałem udział w misji ISAF w Afganistanie. Powiesi pan sobie ten medal nad biurkiem albo w innym miejscu, które pan uzna za stosowne. Mam nadzieję, że będzie panu przypominał, że jako zwierzchnikowi Sił Zbrojnych przystoi panu stanie na straży honoru i dobrego imienia wszystkich weteranów, którzy brali udział w tej misji”.
Misja ISAF w Afganistanie. Liczby, które wracają jak wyrzut sumienia
W tej historii medal jest symbolem, ale w tle stoją konkretne fakty. Polski udział w misji ISAF w Afganistanie trwał od 2002 do 2014 roku. W tym czasie ponad 30 tysięcy polskich żołnierzy brało udział w zadaniach poza granicami kraju – od szkoleń i patroli po działania w warunkach bezpośredniego zagrożenia.
W materiale pojawia się też bilans najboleśniejszy. W Afganistanie poległo 43 polskich żołnierzy, a setki wróciły z ranami fizycznymi i psychicznymi, które odczuwają do dziś. Dlatego każde lekceważące zdanie, które umniejsza znaczenie tej misji albo odwagę żołnierzy, wielu odbiera jako afront.
Właśnie w takim kontekście gest Moryca zaczął być czytany szerzej – jako obrona pamięci nie tylko o własnej służbie, ale o wszystkich uczestnikach misji.
Polityczne reperkusje i napięcie w relacjach międzynarodowych
Decyzja pułkownika wywołała debatę w mediach społecznościowych, w telewizji i w środowisku wojskowym. Część komentatorów i weteranów uznała ją za symbol sprzeciwu wobec traktowania żołnierskiego poświęcenia jako elementu politycznych kalkulacji.