Connect with us

NFL

Mocne

Published

on

Mateusz Morawiecki mocno uderzył w rząd. Wściekły zaczął bronić legendy Solidarności

Wieczorem w serwisie X pojawiło się nagranie, które szybko zaczęło krążyć po politycznym internecie. Opublikował je Mateusz Morawiecki. Wystąpił w obronie Adama Borowskiego i zasugerował, że wobec działacza opozycji ma trwać polityczna nagonka. W jego słowach nie ma półtonów – są oskarżenia, ostrzeżenia i odwołanie do historii Solidarności.

Morawiecki broni Adama Borowskiego i mówi o „politycznej nagonce”
W nagraniu Morawiecki przedstawia Adama Borowskiego jako „legendę Solidarności” i człowieka, który walczył o wolną Polskę. Według byłego premiera dziś Borowski ma być celem działań, które polityk PiS opisuje jako bezprecedensowe.

W jego wypowiedzi pojawia się teza, że to próba uciszenia niewygodnego głosu. Jest też mocna ocena sytuacji: Morawiecki mówi o „kpiny ze sprawiedliwości” i ataku na fundamenty państwa prawa.

„Adam Borowski, legenda Solidarności. Człowiek, który walczył o wolną Polskę, gdy inni milczeli albo kiedy stali po złej stronie historii. Dziś Adam staje się celem politycznej nagonki.”

Zarzuty Morawieckiego wobec Tuska i Giertycha. „Zemsta polityczna” i „naciski”
Najgłośniejszy fragment nagrania to wskazanie konkretnych nazwisk. Morawiecki mówi wprost o Donaldzie Tusku i Romanie Giertychu. Sugeruje, że to oni mają być inicjatorami działań przeciwko Borowskiemu.
W przekazie byłego premiera pojawia się oskarżenie o wykorzystywanie państwowych mechanizmów przeciwko oponentom. Wprost pada też wątek nacisków i działania „aparatu represji”. To jest język, który ma podkręcić temperaturę sporu – i jednocześnie ustawić sprawę Borowskiego jako symbol większego konfliktu.

„Gdy brakuje argumentów, sięgają po naciski. Gdy nie potrafią wygrać uczciwej debaty, uruchamiają swój aparat represji. Zamiast szacunku dla zasług Adama Borowskiego jest próba zastraszania.”

Wolność słowa według Morawieckiego. „Milcz albo poniesiesz konsekwencje”
W nagraniu najmocniej wybrzmiewa ostrzeżenie, że sprawa Borowskiego ma być sygnałem dla innych. Morawiecki przekonuje, że uderzanie w znane postacie życia publicznego ma działać odstraszająco.

Zobacz także: Niebywałe sceny w Sejmie. Doda i Rozenek-Majdan siadły przy jednym stole i się zaczęło
To tutaj pojawia się hasło, które ma opisywać atmosferę strachu i presji. Morawiecki maluje obraz państwa, w którym wolność słowa jest ograniczana, a prawo staje się narzędziem politycznym.

„To ma być sygnał ostrzegawczy dla wszystkich, którzy nie chcą się podporządkować. Milcz albo poniesiesz tego konsekwencje. To nie jest demokracja, to nie jest wolność.”

Solidarność w przekazie Morawieckiego. Odwołanie do historii i apel do odbiorców
Morawiecki świadomie podpina tę sprawę pod etos Solidarności. W jego narracji Borowski nie jest „jednym z wielu” – ma być kimś, kto uosabia walkę z dawnym systemem. Taki zabieg ma działać na emocje i mobilizować tych, którzy czują się związani z tamtym dziedzictwem.

Na końcu przekazu pojawia się apel o aktywność i udostępnianie informacji. W tej wersji historii to ma być obywatelska odpowiedź na to, co Morawiecki nazywa bezprawiem i presją ze strony władzy.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2024 UKdiscoverer