NFL
Mimo rodzinnej tragedii, polityk nie może pojawić się na pogrzebie własnego ojca. Przeszkodą jest Europejski Nakaz Aresztowania

Romanowski wystąpi o list żelazny, by przybyć na pogrzeb ojca? Obrońca mówi o alternatywnym rozwiązaniu
Szukaj w serwisie…
Szukaj
Fakt Polityka Marcin Romanowski przyjedzie na pogrzeb ojca? “Nie będzie mógł wrócić”
Romanowski wystąpi o list żelazny, by przybyć na pogrzeb ojca? Obrońca mówi o alternatywnym rozwiązaniu
Aleksander Wojak
Aleksander Wojak
Dziennikarz działu Polityka
Data utworzenia: 5 kwietnia 2025, 19:01.
Udostępnij
Mieszkańcy Skrwilna, niewielkiej wsi na Kujawach, pogrążeni są w żałobie. Nie żyje Romuald Ryszard Romanowski, ojciec byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego. Mimo rodzinnej tragedii, polityk nie może pojawić się na pogrzebie własnego ojca. Przeszkodą jest Europejski Nakaz Aresztowania i fakt, że Romanowski przebywa na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl polityczny. Czy polityk pojawi się na pogrzebie ojca? Mec. Bartosz Lewandowski, który jest obrońcą Romanowskiego, przekazał w rozmowie z “Faktem”, że nie zapadła jeszcze decyzja ws. kroków, które planuje podjąć jego klient. — Muszę się z nim skontaktować, żeby uzgodnić, co będziemy robić — przyznaje obrońca byłego wiceministra sprawiedliwości. Zaznaczył jednak, że ubieganie się o wydanie listu żelaznego, nie jest jedynym wyjściem z tej sytuacji.
Marcin Romanowski, były poseł PiS i wiceminister sprawiedliwości, jest jednym z głównych podejrzanych w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości wokół Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz manipulacje przy rozdzielaniu publicznych środków. W grudniu sąd zdecydował o jego aresztowaniu, ale Romanowski opuścił kraj i schronił się na Węgrzech, gdzie otrzymał azyl polityczny.
List żelazny dla Romanowskiego? “To jedyna możliwość”
Zarzuty, które ciążą na Romanowskim oraz postanowienie sądu uniemożliwiają byłemu ministrowi udział w ostatnim pożegnaniu ojca. Polityk w chwili przekroczenia polskiej granicy od razu zostałby zatrzymany przez odpowiednie służby i trafiłby do aresztu.