NFL
Marta Nawrocka pod presją pytań. W studiu TVN24 zapadła wymowna cisza Czytaj więcej:
To była rozmowa, na którą wielu czekało od miesięcy. W sobotnim programie jednej z największych stacji informacyjnych w kraju padły słowa, które natychmiast wywołały falę komentarzy. Nie zabrakło osobistych wyznań, mocnych deklaracji i momentów, w których w studiu zapadła cisza. Ten wywiad z pierwszą damą może stać się jednym z najbardziej komentowanych wystąpień ostatnich miesięcy.
Kulisy pracy w KAS. „To była adrenalina i realne ryzyko”
In vitro i prawo do dziecka. Jasna deklaracja pierwszej damy
Aborcja, osobista historia i cisza w studiu TVN24
W rozmowie wyemitowanej na antenie TVN24 Marta Nawrocka po raz pierwszy tak szeroko opowiedziała o swojej pracy w Krajowej Administracji Skarbowej. Jak podkreśliła, jej obowiązki nie ograniczały się do pracy biurowej. Wspominała o działaniach w terenie, interwencjach oraz sytuacjach, które wymagały szybkich decyzji i odporności psychicznej.
To była praca nieprzewidywalna, na bardzo wysokim poziomie adrenaliny. Na szczęście nikomu nic się nie stało — mówiła, zaznaczając, że doświadczenia z tamtego okresu ukształtowały jej charakter.
Pierwsza dama zwróciła uwagę, że służba w administracji skarbowej wiązała się nie tylko z odpowiedzialnością, ale również z ryzykiem. Dodała, że praca ta nauczyła ją konsekwencji, dyscypliny i działania pod presją, co dziś — jak sugerowała — pomaga jej funkcjonować w przestrzeni publicznej.
W dalszej części rozmowy poruszyła także temat hejtu, z którym mierzy się jej rodzina. Wspomniała o atakach wymierzonych w jej córkę oraz o konieczności rozmów z dziećmi na temat nienawiści w internecie. To doświadczenie stało się jednym z impulsów do rozwijania działalności fundacji „Blisko Ludzkich Spraw”, której celem jest wsparcie osób dotkniętych przemocą słowną i kryzysami psychicznymi.