NFL
Lindsey Vonn wróciła do domu po dramatycznym wypadku na igrzyskach, ale tam czekały na nią jeszcze bardziej przygnębiające wieści.
Fatalne wieści z domu Lindsey Vonn. W takim momencie!
Lindsey Vonn dotarła już do domu w Stanach Zjednoczonych. Tam czekały ją jednak smutne wieści. “Leo odszedł. Dzień po wypadku pożegnałam się z moim synkiem, leżąc w szpitalnym łóżku” — napisała, załączając zdjęcie zmarłego psa.
Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Lindsey Vonn doznała poważnej kontuzji podczas igrzysk olimpijskich w Mediolanie. Po 13 sekundach wypadła z trasy, a już na igrzyska jechała z zerwanymi więzadłami. Po wypadku od razu ze stoku zabrał ją helikopter, a w szpitalu przeszła cztery operacje. Jak teraz poinformowała, podczas hospitalizacji doszły do niej koszmarne wieści z domu.
Lindsey Vonn zastała w domu fatalne wieści
“Leo odszedł. Dzień po wypadku pożegnałam się z moim synkiem, leżąc w szpitalnym łóżku. To były jedne z najtrudniejszych dni w moim życiu i wciąż nie mogę się pogodzić z jego odejściem… Zawsze będę cię kochać Leo” — napisała amerykańska alpejka w mediach społecznościowych, publikując zdjęcia jednego ze swoich trzech psów.
Zobacz również: Jeden gest i fortuna na koncie. Głośno o tym, co zrobiła Jutta Leerdam
Amerykanka dotarła już do swojego domu, choć przetransportowanie jej na noszach do samolotu było wyzwaniem logistycznym. “Nie stanęłam na nogach od ponad tygodnia… od wyścigu leżałam nieruchomo na szpitalnym łóżku. I chociaż jeszcze nie mogę ustać, to powód do ojczyzny to niesamowite uczucie. Ogromne podziękowania dla wszystkich we Włoszech za dobrą opiekę” — relacjonowała we wtorek Lindsey Vonn na swoim profilu