NFL
Kukiz nie owija w bawełnę.
Nawet Kukiz był bezlitosny dla Ziobry, po informacji o azylu na Węgrzech. Ależ go obśmiał
Decyzja jednego z europejskich rządów wywołała w Polsce polityczną burzę, jakiej dawno nie było. Choć formalnie chodzi o procedurę prawną dotyczącą pojedynczej osoby, w praktyce uruchomiła ona lawinę oskarżeń, politycznych rozliczeń i międzynarodowych napięć. W ciągu kilkunastu godzin temat zdominował media, a jego skutki zaczęły sięgać daleko poza pierwotny kontekst.
Co naprawdę oznacza decyzja podjęta w Budapeszcie
Jak zareagowali polscy politycy i dlaczego wybuchł konflikt
Co to zmienia dla relacji Polski z Węgrami i dla przyszłości sceny politycznej
Przyznanie ochrony prawnej przez władze Węgier polskiemu politykowi to wydarzenie bez precedensu w relacjach między państwami Unii Europejskiej. Azyl polityczny z definicji oznacza, że osoba objęta taką decyzją nie może liczyć na rzetelny proces i bezpieczeństwo we własnym kraju. W praktyce jest to bardzo mocne oskarżenie wobec państwa, którego jest obywatelem.
Dlatego reakcja Warszawy była natychmiastowa i ostra. Rząd potraktował decyzję Budapesztu jako otwartą ingerencję w wewnętrzne sprawy Polski oraz podważenie zaufania do polskiego wymiaru sprawiedliwości. Dla obozu władzy nie jest to zwykły gest prawny, lecz sygnał polityczny wysłany przez Viktora Orbána w stronę europejskich sojuszników i przeciwników.
Z kolei środowiska związane z opozycją wobec obecnego rządu odczytały ten sam ruch zupełnie inaczej. W ich narracji jest to potwierdzenie tezy, że w Polsce doszło do podporządkowania sądów polityce, a osoby niewygodne dla nowej władzy mogą liczyć jedynie na wsparcie z zagranicy. Oświadczenia prawników i wypowiedzi samego zainteresowanego, który publicznie dziękował węgierskiemu premierowi, tylko wzmocniły to wrażenie.
W tle tej decyzji widać wieloletnią relację między konserwatywną częścią polskiej prawicy a rządem w Budapeszcie. Orbán od dawna buduje wizerunek obrońcy sił sprzeciwiających się dominacji Brukseli. Przyznanie azylu polskiemu politykowi wpisuje się w tę strategię i czyni z Węgier nieformalny azyl polityczny dla europejskich środowisk skonfliktowanych z liberalnym mainstreamem.