NFL
Krzysztof Skiba w żałobie. „To tak jakby połowa nas odeszła”
Niedzielny poranek zwykle nie przynosi dramatycznych informacji. Tym razem jednak było inaczej, ponieważ w mediach społecznościowych pojawił się wpis, który natychmiast przyciągnął uwagę. Krzysztof Skiba przekazał wiadomość, której nikt się nie spodziewał. Tym razem nie komentował rzeczywistości ani nie żartował. Zamiast tego pożegnał najbliższą osobę.
Życie jest jak huśtawka. Jednego dnia radość i śmiech. Drugiego rozpacz i smutek.”
Tym samym artysta nadał ton całemu wpisowi. Nie rozwodził się nad szczegółami medycznymi, ponieważ skupił się na emocjach. A te były wyraźne.
Zobacz również: Najpierw Bożena Dykiel, a teraz on. Tragiczne wieści obiegły media
„Ja jestem cały z niej”. Wspomnienie, które porusza
Choć Krzysztof Skiba w żałobie przekazał smutną informację, jednocześnie opisał swoją mamę jako osobę pełną humoru i ciepła. Podkreślił jej dystans do świata oraz zdolność do wybaczania. Co istotne, zaznaczył również, że to właśnie po niej odziedziczył temperament i sceniczny talent.
Mama miała duże poczucie humoru. Lubiła się wygłupiać i robić kawały. Ja jestem cały z niej.”
Z jednej strony to osobiste wyznanie, z drugiej – ważny kontekst dla fanów. Przez lata bowiem Skiba budował swój wizerunek na ironii i energii. Teraz pokazał, skąd brało się to podejście do życia.
W innym fragmencie napisał:
„To tak jakby połowa nas odeszła.” Dlatego wpis nabrał jeszcze bardziej intymnego charakteru.
Mama jako pierwsza publiczność Skiby
Co ciekawe, artysta w przeszłości wspominał, że swoje pierwsze żarty testował właśnie w domu. To mama była jego pierwszą publicznością. Natomiast on sam wielokrotnie podkreślał, że nauczyła go dystansu do trudnych sytuacji. W efekcie jej wpływ na jego twórczość był większy, niż mogłoby się wydawać.
Dziś te wspomnienia wybrzmiewają zupełnie inaczej.